Ronald Binkofski szefem polskiego Microsoftu

Potwierdziły się nasze informacje z początku listopada 2012 r., że Ronald Binkofski objął właśnie schedę po Jacku Murawskim na stanowisku prezesa zarządu Microsoft Polska.

Jak dowiedzieliśmy się z dobrze poinformowanych źródeł, po dwóch latach wrócił z Rumunii, gdzie kierował miejscowym oddziałem koncernu z Redmond. Wcześniej jednak, przez wiele lat pracował w Microsoft Polska. Pełnił tam m.in. funkcję dyrektora działu Developer & Platform oraz działu Business & Marketing Organization.

Z tego co słyszeliśmy – mimo dużych szans na zwycięstwo w wyborach na premiera Rumunii – nie skusiła go kariera polityczna. A podobno wygrał plebiscyt na następcę Victora Ponty. Z drugiej strony trudno się temu dziwić, w ciągu ostatniego roku nastąpiły już trzy zmiany premierów Rumunii…


komentarzy 18 dla “Ronald Binkofski szefem polskiego Microsoftu”

  • rudy napisał:

    a JM juz cos sobie znalazl czy emeryturka?

  • Bywalec napisał:

    Chodzą plotki, że może zacząć kierować polskim oddziałem innego, międzynarodowego producenta oprogramowania… Ale na razie – jak sam mówi – ostrzy kosę przed żniwami…

  • rudy napisał:

    czyzby ktos juz SAPal ze strachu ? :>

  • gość napisał:

    raczej Oracle nie SAP

  • gosciu napisał:

    Oracle, dobry zart:)

  • Yurek napisał:

    A moze prawdziwe sa plotki o http://www.mac.gov.pl ?
    czasy ciezkie a ZUS i podatki trzeba oplacic a pozatym undersecretary w CV to jest cos 😉

  • gosc napisał:

    GM sie zmienil, ale stara ekipa sie wzmacnia. Darek Piotrowski został szefem Enterprisu wywalajac Horawke. A już miasto od kilku miesiecy mowi, że drugie dziecko Chwiejaka zajmie inna kluczowa pozycje w blizniaczym sektorze. Marketingiem rzadzi tez chlopiec z frajny. Dodajac do tego Chrobiego w malym i srednim, to mamy juz sytuacje wyjasniona. Jacek M. rzadzi zza grobu.

    • szybki napisał:

      Haaa, frustratow wszedzie pelno! MYR nie poszedl za dobrze co?

    • Janko napisał:

      Może i Murawa rządzi z zagrobu, ale Ronald dobrze pamięta kto go wysłał do Rumuni licząc na to że mu się nie uda. Stara ekipa drży teraz i już pakuje powoli walizki. I dobrze. Potencjał MS marnował się pod Murawskim, a szkoda. Ludzie nastawili się tylko i wyłącznie na $. Szefowie działów (nie wszyscy, ale w większości) patrzyli tylko na swoje konta bankowe. Mało co obchodziło ich to jak toczą się losy tych którzy wypracowywują te bonusy nie wspominając o marżowości biznesu. Dobrze że roni wrócił. Ludzie licza na to że poukłada na nowo MS i wróci porządek oraz rozsądek w podejmowaniu decyzji i codziennej pracy. Ci co ostali i przeżyli miotły liczą na duże zmiany… Roni… zacznij od HR, a potem idź dalej w zmianach.

      • Franko napisał:

        tak, za chwile MS bedzie kraina mlekiem i miodem plynanca!!! zamiast MYR bedzie piwo z managerem i przybicie piatki!!! Bo cale zlo w MS to byla wina murawy!!!

        • rom napisał:

          Nie cała, nie cała… ale spora – tak

          • Bora Bora napisał:

            Duza czesc winy zdecydowanie tak. Murawa oddal bez boju publik i to w czasie kiedy unijna kasa jeszcze byla w nadmiarze. Zaryzykuje nawet stwierdzenie ze pasywnosc takich firm jak MS w tym obszarze wygenerowala pole dla prymitywnych ustawiaczy jak Andrzej M. No ale jesli za publik odpowiadali ludki ktoryz nie mieli zielonego pojecia jak funkcjonuje urzad …

Skomentuj