Kto i kiedy dostanie kontrakt na PL.ID?

Jak już pisaliśmy, po raz kolejny przesunięto termin składania ofert w tym przetargu. Termin obecny to kwiecień br. Wcześniejsze to październik i grudzień 2011 oraz styczeń 2012.

Zdaniem CPI uniemożliwia to zwycięzcy postępowania realizację umowy zgodnie z harmonogramem obligującym wszystkich uczestników i zamawiającego, co w konsekwencji, może doprowadzić do unieważnienia postępowania przez KIO. Teraz rysują się następujące scenariusze.

Rząd przesuwa o kolejne pół roku termin wydawania nowych dowodów osobistych. Postępowanie toczy się swoim rytmem, ale przy coraz większej groźbie zakwestionowania wyników całego projektu przez Komisję Europejską. Jacek Cichocki, minister MSW przyjmuje argumenty ministra Michała Boniego (tak należy odczytać postawę CPI) i przetarg rusza z kopyta. MSW unieważnia przetarg i powierza to zadanie z tzw. wolnej ręki. Jedną z firm branych pod uwagę będzie zapewne PWPW, która wydaje obecne dowody osobiste i startuje w tym przetargu.

A w tle konflikt między Centrum Personalizacji Dokumentów w MSW i Centrum Projektów Informatycznych w MAiC.


komentarzy 5 dla “Kto i kiedy dostanie kontrakt na PL.ID?”

  • jabur napisał:

    pytanie, na które wszystkie strony tej szopki zwanej pl.ID unikaja odpowiedzi – na co nam nowe dowody, skoro nie istnieją usługi e-administracji, a rejestry państwowe są praktycznie nieprzygotowane do odpalenia nowego pesela, nie mówiąc o wynalazkach typu zmoku???

  • Jerzy_K napisał:

    To początek końca experymentu pt. MAiC. Widac że pp Cichocki, Deskur i Dmowski zaczęli sprawnei i skutecznie konsolidować Resort i lada moment będa gotowi wchłonąc iA na nowych, ustanowionych przez siebie zasadach. Moze to i dobry pomysł.

  • jabur napisał:

    Redaktorze, bzdur pan słucha i powiela. CPI musi rozliczyc srodki wydatkowane na projekt pl.ID w zakresie dotowanym przez UE, a więc m.in. ZMOKU, RDO, PCty, etc. Blankiety dowodowe, podobnie jak usługi związane z utrzymaniem, nie są finansowane ze srodkow UE, bo nie mogą. Pan Kołodziejczyk dokonale o tym wie, bo ok. rok temu do niego dotarła ta trudna do zniesienia prawda. Zatem komisji nic do naszego postępowania na blankiet, jesli sie czegos czepnie, to np. trybu wyboru dostawcy ZMOKU – art 4 pkt 5 pzp. Obawy i frustracje urzedników z pileckiego są coraz bardziej widoczne, a pomysł aby SOO zastapić ZMOKU jest niczym innym jak planem ratunkowym. Biedy premier wszystko łyknie, za rok będzie afera jak z ACTA 😉

  • Auth napisał:

    Tak się nieszczęśliwie składa, że zjmaując się gałęziami informatyki związanymi z socjologią też trzeba sobie z matmą jakoś radzić.

Skomentuj