120 mln zł kary za Syriusza

Polska ma zostać ukarana przez Komisję Europejską za nieprawidłowości przy wydawaniu unijnych pieniędzy na informatyzację urzędów pracy.

Jak podaje Dziennik Gazeta Prawna, na biurkach urzędników Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej oraz Ministerstwa Rozwoju Regionalnego leży raport końcowy z audytu Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki. Podsumowuje, jak wydajemy unijne pieniądze. Wynika z niego, że Komisja chce nałożyć na Polskę dwie kary. Pierwsza to zwrot blisko 50 mln zł, które wydaliśmy na informatyzację urzędów pracy. Druga, musimy oddać Brukseli 5% wartości umów podpisanych w ramach pierwszego priorytetu POKL (blisko 70 mln zł). „Na temat sankcji trwa jeszcze rozmowy między Komisją a stroną polską” – przyznaje Cristina Arigho, rzeczniczka Komisji Europejskiej ds. zatrudnienia i spraw socjalnych. „Główne nieprawidłowości odkryte przez audytorów Komisji dotyczyły procedur wyłaniania wykonawców” – dodaje.

Według ustaleń Dziennika Gazety Prawnej chodzi o uchybienia przy zlecaniu prac nad aplikacją Syriusz. System miał zastąpić „sfatygowane” ALSO. Jest tworzony od 2003 r. Wówczas za informatyzację urzędów pracy odpowiadał Zbigniew Olejniczak, dziś zastępujący Andrzeja Machnacza jako szef Centrum Projektów Informatycznych w MSWiA.

Dobrze się składa, we wtorek (22 marca) spotykamy się w sprawie Syriusza z przedstawicielami Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej.

Jak mówią osoby zbliżone do Batorego, kierownictwo MSWiA ma trzy rozwiązania. Minister Jerzy Miller i Piotr Kołodziejczyk podsekretarz stanu w MSWiA, wezmą w ochronę Zbigniewa Olejniczaka i przykryją wszystko wzorowym wdrożeniem nowych dowodów PL.ID i ePUAP 2. Jerzy Miller – jako twardy, pryncypialny urzędnik – zdecyduje o jego odwołaniu. Tym bardziej, że podobno projekt nowych dowodów idzie średnio. Chętnych na miejsce Zbigniewa Olejniczaka brak. Stracić pracę mogą zarówno Zbigniew Olejniczak, jak i Piotr Kołodziejczyk. Jerzy Miller zaś oprze się na backupie z Krakowa, a termin wdrożenia PL.ID i wydawania nowych dowodów osobistych przesunie się na koniec roku.


komentarzy 9 dla “120 mln zł kary za Syriusza”

  • fake napisał:

    no i czas najwyzszy szczyscic to marne towarzystwo. Zaden, ZADEN sztandarowy projekt tej ekipy od listopada 2007 roku nie został zakończony.

  • Yaico napisał:

    Wlos Olejniczakowi z glowy nie spadnie, ma za mocne krycie

  • bigos napisał:

    może jednak? po raz kolejny słysze obietnice gruszek na wierzbie, a pan minister w radiu mówi, że nie może wydać dowodu, bo cena zbyt wysoka…?! Cena czego? Przecież nic nie jest gotowe! Skąd nagle Sygnity wraz IBM w postepowaniu na dokończenie RDO? Czyzby ktoś w resorcie coś przeoczył? Nie mówiąc o CPD, które żadnym sposobem nowgo dowodu nie wyprodukuje. Panie ministrze, może Pan odpowie?

  • Yaico napisał:

    @bigos: ja tez bym chcial ale do wyborow nic im nie zrobia. To juz jest przedstawiane jako ataki PiSowskich oszolomow

  • bigos napisał:

    atak pisowskich oszołomów… one wszystkie siebie warte. tylko ze ktos za to płaci, daleko nie szukając – podatnicy. Czy Pan minister ‚nudnepanstwo’ ma odwage porozmawiać? pl.ID i ePAUP to wielomilionowe porażki!

  • Yaico napisał:

    @bigos: Jestem pesymista. Olejniczak i Kolodziejczyk to takie „rozumy” ktore wszystko wiedza najlepiej i pewnie wyjdzie ze to nie oni a Komisja Europejska sie nie zna. Zobaczymy co sie stanie 1 VII 2011. OFICJALNIE na razie nikt nic nie zmienił.

  • Bywalec napisał:

    Pojawiło się wyjaśnienie Ministerstwa Rozwoju Regionalnego do artykułów w Dzienniku Gazecie Prawnej, które cytujemy w całości poniżej:

    W związku z artykułami „Miliony dotacji do zwrotu” i „Syriusz może nas drogo kosztować” autorstwa Roberta Zielińskiego, opublikowanymi w Dzienniku Gazeta Prawna 18-20 marca 2011 r., informujemy:

    Stwierdzenie, iż „na biurkach urzędników MRR i MPiPS leży (…) raport końcowy z audytu Komisji Europejskiej” jest nieprawdziwe. Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej otrzymało jedynie nieoficjalną angielską wersję tego raportu do wewnętrznego wykorzystania.

    Nieprawdziwe jest stwierdzenie, że „Komisja chce nałożyć na Polskę dwie kary”. Informacja o nałożonej na Polskę karze w wysokości 130 mln PLN jest nieprawdziwa i nie znajduje potwierdzenia w treści raportu z audytu. W związku z ustaleniami audytorów KE strona polska dokona korekty części wydatków poniesionych w ramach PO KL. Żadne z ustaleń nie dotyczy jednak dotacji i nie jest związane z koniecznością zwrotu, czy utraty środków unijnych.

    Nieprawdą jest, że urzędnicy omijali procedury przetargowe, wybrana przez nich arbitralnie firma zbudowała aplikację w 7 dni, a jej odbiór nastąpił w 1 dzień.

    W ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki finansowane jest wdrożenie oraz dostosowanie istniejącego już systemu Syriusz, a nie jego powstanie.

    Tryb wyboru wykonawcy nie wynikał z chęci ominięcia przez urzędników procedury zamówień publicznych, ale podyktowany był koniecznością ochrony praw wyłącznych.

    Procedura wyłonienia wykonawcy rozszerzenia funkcjonalności systemu informatycznego odbyło się wg trybu przewidzianego ustawą Prawo zamówień publicznych – zastosowano tryb zamówienia z wolnej ręki, ze względu na ochronę praw wyłącznych (prawa autorskie). Wynika to z faktu, iż wykonawca posiada majątkowe prawa autorskie do wdrażanego produktu. Tryb procedury i wyłonienie wykonawcy przeprowadzono w wyniku prac 7-osobowej komisji. Prawidłowość procedury potwierdziły dwie niezależne opinie prawne.

    Wskazane w tekście terminy nie dotyczą powstania aplikacji.

    Oprogramowanie SyriuszStd zostało opracowane i wykonane wcześniej, na podstawie umów, które były zawierane od 2005 r. (jako kontynuacja aplikacji budowanych w MPiPS od 1995 r.). Po zrealizowaniu prac wykonawczych i przeprowadzeniu testów oprogramowanie zostało odebrane przez MPiPS w 2008 r. Przedmiotem odbioru CRZL były dodatkowe prawa licencyjne dotyczące ww. oprogramowania. W zakresie terminów odbioru aplikacji Syriusz wszystkie sprawy zostały wyjaśnione i KE nie sformułowała zarzutu w tym zakresie.

    Przedmiotem audytu nie było testowanie aplikacji.

    Nie jest prawdziwa informacja, iż odebrana aplikacja nie działała. W okresie, w którym został przeprowadzony audyt (listopad 2009 r.), oprogramowanie SyriuszStd działało już w ponad 60 urzędach – i audytorzy KE nie wnosili zarzutu dotyczącego niedziałania aplikacji. Realizacja wdrożeń przebiegła zgodnie z założonym harmonogram i obecnie aplikacja działa we wszystkich 343 powiatowych urzędach pracy.

    W artykule „Syriusz może nas drogo kosztować” zamieszono informację, że urzędnicy CRZL zlecając kolejne etapy pracy nad aplikacją nie wykonywali choćby telefonów do konkurencyjnych firm, aby sprawdzić, jaka jest cena rynkowa takich usług. Informacje te nie są adekwatne do stanu rzeczywistego ze względu na:
    – rozpoznanie cenowe wśród konkurencyjnych firm nie ma zastosowania w procedurze negocjacyjnej, której przedmiot jest objęty ochroną wyłącznych praw autorskich.
    – ustalenie warunków finansowych wdrożenia opracowane było podczas prac 7- osobowej komisji, w tym z udziałem ekspertów MPiPS.

    Wartość usług została określona na podstawie pracochłonności założonych zadań, zaś kalkulacje wartości zapewniali wysokiej klasy praktycy i eksperci będący członkami komisji.

    5% korekta w Priorytecie I PO KL związana jest z błędami systemowymi, a podstawa jej naliczenia jest przedmiotem ustaleń. Wskazana w artykule kwota ok. 70 mln PLN jest domysłem autora i nie znajduje potwierdzenia w treści raportu.

    Prawdziwa jest podana w tekście informacja, iż na temat sankcji trwają jeszcze rozmowy między Komisją Europejską, a stroną polską. Tym samym zarówno wysokość korekty nałożonej na Priorytet I jak i kwota ewentualnej (niepodlegającej zwrotowi) korekty z tytułu zakwestionowanego przez audytorów wyboru wykonawcy nie są jeszcze ostatecznie ustalone.

  • Obi Wan napisał:

    No i mowilem ze ZO nie spadnie wlosek z glowy (a raczej z wasa) …

  • Yaico napisał:

    @Obi Wan: Zawsze tak jest 🙁

Skomentuj