Dalszy ciąg porządków w Sygnity

Tym razem dokonano wymiany całego zarządu Sygnity Technology. Ponownie też przy tej okazji posiłkowano się zasobami kadrowymi firmy Alcatel-Lucent.

Z Alcatel-Lucent pochodzi bowiem nowy prezes Sygnity Technology. Został nim Paweł Marchelek. Z AL pochodzi także Jacek Kaczyński, którego parę miesięcy temu powołano na stanowisko dyrektora generalnego ds. realizacji w Sygnity.

Paweł Marchelka zastąpił na stanowisku prezesa ST Sławomira Płaczkowskiego. Jednocześnie ze stanowiska wiceprezesa zarządu Sygnity Technology odwołano Tomasza Filipika. Jednocześnie Rada Nadzorcza powołała dwóch nowych członków zarządu – Piotra Kaczmarczyka i Fabiana Siemiatowskiego.

Jak widać nowy zarząd Grupy Sygnity nie zakończył jeszcze zmian…


komentarze 4 dla “Dalszy ciąg porządków w Sygnity”

  • DES napisał:

    Oj tak w tle dalsze zmiany i transfery

  • Cionio napisał:

    Marchelek to odszedł z ALU już z dwa lata temu. jak każdy Dyr. w tej firmie niewiele robił, żeby ni popełnić błędu. Raz tylko miał napad ambicji i zagroził pozycji prezesa Dulki. I ten go „udupił”. Nic nie zdziała w ST. Bo tam trzeba zdecydowania i „miotły”. Za to ściągnie innych z ALU – do roboty za niego…

  • Stańczyk napisał:

    @Cionio: Zdecydowanie.Miotły trzeba w całej grupie kapitałowej, ale miotły a nie kogoś kto na stołkach usadzi „swoich”. Może czas na „trenera z zagranicy” ? 🙂

  • Genek napisał:

    Sygnity Technology nie potrzebowało aż tak silnej miotły, bo pomimo swoich wad cały czas wynikowo „pływało nad wodą” (jako jedyne w grupie!!). „Miotła” Marchelka spowodowała, że ze spółki odeszli prawie wszyscy handlowcy, większość osób zarządzających i operacyjno-technicznych, wszyscy ci, którzy byli zażenowani stylem pracy i ignorancją operacyjną pana prezesa (oraz jednego członka zarządu). Niestety dość szybko było widać, że pan Merchelek nigdy nie zarządzał większą spółka i gubi się, by w końcu podejmować zadziwiające decyzje w stylu bolszewicko-korporacyjnym.
    Spółka zostanie za „chwile” zapewne wchłonięta do spółki-matki bo bez tego samodzielnie upadnie: bez nowych umów i bez zasobów operacyjno-technicznych..

Skomentuj