Głębsze zmiany w Sygnity

Jacek Kaczyński został powołany na stanowisko dyrektora generalnego ds. realizacji w Sygnity. Będzie opowiadał za proces wsparcia realizacji projektów informatycznych podejmowanych przez Grupę oraz monitorowanie ich przebiegu. Do obowiązków Jacka Kaczyńskiego będzie należał również nadzór nad przydzielaniem zasobów do realizacji poszczególnych projektów oraz nadzór nad pracą dwóch jednostek organizacyjnych Grupy – Biura Wsparcia Realizacji oraz Centralnego Zespołu Kompetencyjnego.

Jacek Kaczyński w latach 1993-2002 pracował w AT&T Telfa jako programista, kierownik zespołu i kierownik projektów, następne 3 lata był dyrektorem Działu Oprogramowania Lucent Technologies Polska, a w latach 2007-2008 kierował w Alcatel-Lucent międzynarodowym zespołem programistów w Polsce, USA, Francji, Chinach i Rumunii, odpowiadając m.in. za konsolidację organizacji badawczo-rozwojowych. Ostatnie pół roku kierował międzynarodowym zespołem odpowiedzialnym za wsparcie produktów aplikacyjnych.

Z tego co dowiedział się Bywalec, to nie jedyna zmiana w kierownictwie średniego szczebla Sygnity. Podobno szykują się już kolejne zmiany i nowe powołania…


komentarzy 6 dla “Głębsze zmiany w Sygnity”

  • Ajvar napisał:

    Wspolracowalem z p. Jackiem w Lucent i jedno co wiem, nastanie w Syffity ciezki czas dla sciemniaczy i excellowych dyrektorow i projektow realizowanych z sentymentu.

  • Maly napisał:

    NO I O TO CHODZI !!!

    WRESZCIE !!!!

  • Arec napisał:

    Ciekawe co zrobia z publicem = kto wygra Aram czy CL?

  • M. napisał:

    Jak się patrzy na całość zachowań Sygnity, to wciąż nie mogę dość, jak oni wpadli na tę fuzję 🙂 CL zrobił interes a Emax utopili. Finalnie Prezesem zostaje osoba, która to opracowała. Niezłe jaja i totalny brak nadzoru właścicielskiego.

  • Arec napisał:

    Swiete slowa M. Nie wiem czy w koncu najlepiej na tym nie wyjdzie Aram ktory PODOBNO bedzie (ufffff) obstawiac caly public w polaczonej firmie

  • joozek napisał:

    Niestey naiwność ludzi i wiara w cuda nie ma granic.
    Gratulując p.Jackowi awansu ( ale tak naprawde nie wiem, czy gratulowac, czy go żałować) śmiem twierdzić, że po chlubnej ścieżce zawodowych sukcesów, będzie to jego porażka. Tam ciągle pracuje około 1000 ludzi – niejeden „kozak” odpadł w tej walce…

Skomentuj