Bywalec świadkiem…

…otrzymaliśmy wezwanie na 6 maja br., na przesłuchanie w sprawie z powództwa spółki Mainframe przeciwko Skarbowi Państwa – Ministrowi Sprawiedliwości o ochronę dóbr osobistych.

Sprawa sięga jeszcze sierpnia 2008 r., kiedy to pojawiły się informacje, jakoby przedstawiciele Mainframe sp. z o.o. – podczas jednej z awarii rejestrów sądowych posadowionych na DB2 – „wynieśli uszkodzony dysk poza to ministerstwo, nie informując o tym właściciela„. Wszczęto w tej sprawie dochodzenie. W efekcie – jak słyszeliśmy – siedzibę firmy i mieszkania właścicieli przeszukało ABW, także w poszukiwaniu zaginionych nośników danych.

W tym samym czasie firma ta straciła innego klienta. Po migracji danych na bazę IBM DB2, MSWiA także wypowiedziało umowę firmie Mainframe, zachowując tylko jedną licencję do końca 2009 r. W tym samym mniej więcej czasie resort spraw wewnętrznych mocno ograniczył projekt budowy PESEL2.

Pierwsze takie doświadczenie w naszej historii… Choć pewnie niewiele wniesiemy do sprawy. Za to więcej wyniesiemy słuchając tego, co się będzie działo na sali rozpraw.


komentarzy 8 dla “Bywalec świadkiem…”

  • Paweł Krawczyk napisał:

    Sąd działa jak burza! W podobnej sprawie ja na pierwszą sprawę zostałem wezwany po 2 latach, z czego cały jeden rok zajęło kilku sądom uzgodnienie, w którym z nich ma się odbyć rozprawa.

  • Sprawiedliwy napisał:

    No coz, b. pozywajacy ze strony MS juz tam nie pracuje i kieruje obecnie Dep Informatyki w MPIPS gdzie zajal miejsce dyrektora wspolpracujacego onegdaj z Mainframe w MSWIA. Hmmmmmm

  • Grzegorz Pluciński napisał:

    prokuratura po przeprowadzeniu starannego śledztwa umorzyła postępowanie z powodu „nie stwierdzenie popełnienia przestępstwa”

  • Bywalec napisał:

    Hmmmm, ciekawe czemu dostaliśmy wezwanie? Może jeszcze odwołają? 🙂

  • muszal3 napisał:

    Wezwanie jak wezwanie. Sprawa cywilna. Będą pytać o publikacje. A do sprawiedliwego-w MS nie pracuje pozywający tylko świadek, powodem jest firma na M. a powzwanym MS za rozpowszechnianie w komunikatach dla prasy brzydkich słów na temat firmy M. Sprawe prowadzi fajny sedzia.

  • the end napisał:

    @muszal3 jak rozumiem sprawiedliwemu chodzilo ze facet ktory napisal do prokuratury wniosek na pewna firme juz tam niepracuje a firma okazala sie niewinna.

  • Anonim napisał:

    firma M., chyba jeszcze ma klika spraw z MS, a jedną chyba już zdążyła przegrać w pierwszej instancji

  • Grzegorz Pluciński napisał:

    fakt, w pierwszej instancji przegrała
    za to w drugiej wygrała
    i druga powiedziała, że pierwsza spaprała sprawę….

Skomentuj