Witold Drożdż do „cywila” c.d.

Jak donoszą – wspomniani wczoraj nasi czytelnicy z Batorego 5 – „sprawiedliwy Jerzy Miller jest mocno zirytowany działaniami Witolda Drożdża, który wkrótce ma odpowiedzieć za swoje działania„. Ponoć „szlag go trafił„, jak dowiedział się, że nowo powstały Departament Społeczeństwa Informacyjnego zamiast na ekspertyzy wydal kasę na sprzęt komputerowy i… iPhone’y!

Jak donoszą czytelnicy Bywalca z Batorego 5, Witold Drożdż lubi opowiadać, że nic nie może, że mu różnych ludzi narzucono, w tym Andrzeja Machnacza (szefa CPI), że do Departamentu Społeczeństwa Informacyjnego nie było chętnych, i że ciężko było znaleźć dyrektora Departamentu PESEL. Ich zdaniem zaś, decydował o wszystkim sam, osobiście ściągał dyrektorów i ustawiał komórki pod ich życzenia…

Po tylu latach śledzenia prób informatyzacji polskiej administracji mamy coraz mniejszą nadzieję, że w końcu pojawi się jakiś przełom… choć są oczywiście chlubne wyjątki.


Komentarzy: 5 dla “Witold Drożdż do „cywila” c.d.”

  • Machnaczem Go ... Machnaczem napisał:

    Na mojego nosa rozumiem, że powinienem zrozumieć, że Pan Dyr. dr inż. Machnacz jest cacy, a Pan Min. mgr Dróżdż jest be (przy okazji DSI też jest be)?
    Przyznaję, że kampania pro-Machnaczowa robiona jest zręcznie (w odróżnieniu od wielu innych działań tego Pana).

  • Włodzimierz Marciński napisał:

    Do tekstu Bywalca, którego z oczywistych względów nie komentuję, pragnę wnieść niewielkie sprostowanie. Departament Społeczeństwa Informacyjnego nigdy nie zakupił żadnego iPhona. Nie ukrywamy jednak, że udało się nam wyposażyć w telefony komórkowe z kartą pre paid (oszałamiający limit 50 zł) niektórych pracowników realizujących zadania Instytucji Pośredniczącej dla 7 i 8 osi Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka. Jest im to potrzebne dla wypełniania obowiązków informacyjnych, promocyjnych lub kontrolnych bardzo często poza Warszawą. Ten niezwykle uzasadniony wydatek, to mikroskopijna wręcz kwota wydatków tych osi. Bardziej spodziewałbym się pochwały ze strony Bywalca. Uzupełnienie wyposażenia komputerowego czy zakup kilku telefonów ze środków pomocy technicznej UE, właśnie do tego dedykowanych, jest ze wszech miar uzasadnione i wątpię aby było powodem wzburzenia kogokolwiek. Gorąco apeluję do Bywalca o zaczerpywanie informacji u ich źródeł. Chętnie się nimi podzielimy. Nie mamy niczego do ukrycia i nie wstydzimy się naszych decyzji.
    Włodzimierz Marciński, DSI MSWiA

  • Byly pracownik MSWIA napisał:

    Wspolczuje ludziom z Departamentu Spoleczenstwa bo widac jak sitwa urzednicza MSWiA donosi na lewo i prawo nie moze darowac tego ze ktos ma wiecej niz ona. Pamietam jak za czasow Ludwika D i wicemin Brysiewicza owczesny dyr BAF p Bogucki pozabieral „swietym krowom” nadwyraz liczne a niewykorzystywane kserografy, drukarki itd. Uplynelo pare lat ale wiadomo ze p Bogucki NIGDY juz nie bedzie mial szans na prace w MSWIA, niezaleznie od wladzy.

    No ale z tego co slyszalem informatyzacja ma pojsc do MG czego Departamentowi Spoleczenstwa szczerze zycze.

  • Gosciu napisał:

    Bez jaj. Przeciez to Drozdz sciagnal Machnacza do CPI. To nie wiedzial kogo sciaga?

  • Nick napisał:

    Nie minęły dwa miesiące od złożenia rezygnacji a już wszysycy za nim tęsknią …

Skomentuj