MSWiA „nagradza” młodych informatyków

Niedawno resort „uhonorował” młodych, polskich informatyków. W spotkaniu wzięli udział finaliści tegorocznej edycji Imagine Cup, a także medaliści 21 Międzynarodowej Olimpiady Informatycznej oraz 33 Akademickich Mistrzostw Świata w Programowaniu Zespołowym.

Jak informują nas czytelnicy, chłopaki nie powiedzą ani słowa, ale są zdegustowani tym, jak

Polska odebrała ich sukces. W zeszłym tygodniu zostali oni zaproszeni do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, gdzie – cytujemy – „nie do końca zorientowany w temacie wiceminister” Witold Drożdż wręczył im listy gratulacyjne (podpisane przez siebie) po czym „dwóch słabo rozgarniętych dyrektorów wstawiło gadkę, jak ciężko pracują„. Poza Witoldem Drożdżem w spotkaniu uczestniczyli – Wojciech Wiewiórowski, dyrektor Departamentu Informatyzacji oraz Włodzimierz Marciński, dyrektor Departamentu Społeczeństwa Informacyjnego. Rozżaleni czytelnicy piszą, że nawet nie pozwolili zabrać głosu nagrodzonym! Nawet kawy, czy ciastek nie zafundowali tym młodym ludziom, a niektórzy jechali z drugiego końca Polski…

Jeden z opiekunów młodych, polskich informatyków stwierdza, nie jestem zwolennikiem PiS ani SLD, ale pamiętam, że w 2005 r. Ministerstwo Nauki potrafiło zorganizować spotkanie laureatów z Premierem i załatwić drobne, pamiątkowe upominki. A za PiS Ludwik Dorn wręczał nawet koperty z nagrodami po 1000 zł. „A tu gadu, gadu i pa pa” – dodaje. „Ja wiem, że jest kryzys, ale nie dziwcie się, że – jeśli Państwo traktuje ludzi, którzy przynoszą sławę temu krajowi jako ludzi, którzy zajmują mu cenny czas – to oni bez żalu wyjadą z tego kraju” – pyta retorycznie.

Podobno nastąpiła lekka konsternacja, gdy jeden z laureatów ujawnił, że zapoznał się ze Strategia rozwoju społeczeństwa informacyjnego. Tyle, że… opracowaną przez Ministerstwo Nauki i Informatyzacji. Na szczęście nie pojawiły sie Nazwiska Których W MSWIA Nie Lubią.


komentarzy 17 dla “MSWiA „nagradza” młodych informatyków”

  • Poinformowany napisał:

    Bywalec jaki sie zrobiliscie elokwentny: Nazwiska Ktorych itd. A moze mroczni Jedi informatyzacji jeszcze ladniej 😛
    ps. Kawa i herbata byly

  • kajko napisał:

    Ktoś się mija z prawdą. Może potrzebne mocniejsze okulary, na zdjęciach jest i kawa i ciastka a co do reszty to podejrzewam, że reszta też jest nie wiarygodna. SIC!

  • Bywalec napisał:

    To opinie nie Bywalca lecz rozgoryczonych uczestników spotkania…

  • CSI Kanapkowe Zagadki Miami napisał:

    A ja uwazam, ze to bardzo dobrze ze strony Bywalca, ze sprawdzil i przytoczyl wypowiedzi uczestnikow. Od teraz wiemy, ze w mswia na spotkaniach wystawia sie atrapy kanapek, ciastek oraz napojow. Zwroccie uwage, ze dla podniesienia wiarygodnosci zdjec, wystawiono dodatkowo talerzyki, filizanki i termosy 😉

  • hmm... napisał:

    bylem tam i bylo ok… reszta jak na zdjeciach

  • Mroczny Jedi napisał:

    Bywalec, a tak konkretnie to jakich Nazwisk Sie Nie Lubi w MSW?

  • Michał Jaworski napisał:

    Byłem na tym spotkaniu.
    Kanapki – były.
    Kawa – była.
    Ciasteczka – były.
    Możliwość wypowiedzi nagrodzonych – były.
    Ba! Wręcz byli zachęcani! Prawda, że poszło im to dużo lepiej w części nieformalnej, ale to nie jest aż takie dziwne, bo pod krawatem czują się mniej pewnie niż za klawiaturą.

    Konsternacja przy pomyłce MSWiA i Ministerstwa Nauki – była, ale stół zgodnie zachichotał, a nie że przeszedł wszystkich dreszcz grozy, bo zaraz miały się pojawić Nazwiska-Których-w-MSWiA-Nie-Lubią.

    Jest faktem, że minister spóźnił się, bo został zatrzymany w Sejmie podczas debaty budżetowej, co złamało harmonogram spotkania. Pech. Takie rzeczy się zdarzają.

    Jest także faktem, że minister nie rozdawał w kopertach po 1000 złotych. Kwota tej wysokości – jakby się na to nie patrzeć – nie jest nagrodą zmieniającą w znaczący sposób dalsze życie i karierę ludziom, którzy „przynoszą sławę krajowi”.

    Prasy i mediów – nie było.
    Bywalca – sądząc z notatki – także nie.
    Widać: przestał bywać.

  • Poinformowany napisał:

    Widocznie Bywalcowi (ktory nie byl) wyzalal sie ktos kto z luboscia wspominal nie tylko kopertki i uginajacy sie od smakolykow stol za ktorym siedzial wicepremier Zelazny Ludwik…

    A co do Nazwisk-Których-w-MSWiA-Nie-Lubią to podejrzewam ze mlodzi ludzie nawet nie kojarza ktorzy to byli pracownicy MSWiA (a wlasciwie MNiI…) przeszli na ciemna strone mocy tfu! ciemna strone spoleczenstwa informacyjnego 😉

  • Anonim napisał:

    Po prostu Bywalcy-Ktorzy-Nie-Bywaja. Oj bo traficie na liste Nazwisk-Których-w-MSWiA-Nie-Lubią”

  • Wojciech Pacholec napisał:

    Witam serdecznie.
    Nie mam zamiaru odnosić się ani komentować wypowiedzi „Bywalca”. Uważam że nie warto. Zgadzam się z Michałem. Spotkanie było bardzo przyjemne i udane. Dla mnie ważne jest to że nasza praca jest doceniona i zauważona. Ciesze się że mogłem być na tym spotkaniu.

    Ps
    Bywalcu jeśli jesteś na tyle odważny by przytaczać nieprawdziwe wypowiedzi to bądz na tyle odważny by podać nazwiska.

  • Ciekawski napisał:

    A moze tak Bywalec rozszyfruje te Nazwiska-Ktorych-Nie-Lubia w MSWiA? Bedzie przynajmniej wiadomo pod kogo sie podczepic przy zmianiewladzy 😛

  • w.marciński napisał:

    Jednak zdecydowałem się na zabranie głosu w tej dyskusji. Nie skłoniła mnie do tego opinia o mnie czy Wojtku Wiewiórowskim, którego uważam za wyjątkowego w skali kraju, a wkrótce pewnie i Europy eksperta w swojej dziedzinie. Formuła typu jak usłyszałem… jest wspaniałą zasłoną dla autora, ale ponadto każdy ma prawo do własnych osądów. Skłoniła mnie natomiast jedna sprawa a mianowicie, wciągnięcie młodych fajnych i twórczych ludzi w wir pomówień, półprawd i g. prawd (wg. Ks. Tischnera). To nie powinno mieć miejsca i szczerze mi się nie podoba. Jeśli chciało się krytykować mnie, dyr. Wiewiórowskiego czy ministra – to droga wolna. Ale bez wciągania w to tych młodych ludzi, którym należy się raczej parasol ochronny. Ci, którzy uczestniczyli w spotkaniu mają własny jego osąd, który mam nadzieję jest daleki od zaprezentowanego. Takie wykrzywianie prawdy robi wiele złego właśnie tym wrażliwym osobom stawiając ich w pewnie nowej i trudnej dla nich sytuacji. Zamiast cieszyć się ze wspólnego spotkania, rozmów chwalenia się pomysłami, wskazuje się im, że nie było kopert z pieniędzmi. Czy na to liczyli – wątpię. Na pieniądze, i to wielkie, jeszcze przyjdzie czas, zdobędą je własną pracą i umysłem. Teraz jest czas na indywidualny rozwój, naukę, pracę i sprawdzanie się w mocnej konkurencji.
    Apeluję zatem do Was, odwołuję się uczestników opisywanego spotkania, myślcie o przyszłości, rozwijajcie się, bądźcie twórczy i kreatywni, stwórzcie nowy wizerunek Polaka. Nich naszą ikoną nie będzie hydraulik a informatyk. I nie czytujcie informacji, że ktoś coś komuś powiedział, że podobno, że ktoś dotarł do informacji – pozostawajcie przy własnych ocenach, bo zawsze się może zdarzyć chora sytuacja, że ktoś niedosłyszał, niedowidział, niedoczytał – a wie.
    Włodzimierz Marciński

  • ciekawy świata napisał:

    kogo się nie lubi w msw?
    Może Darka B.? Ale on działa już w prywatnym biznesie i chyba by nie knuł.
    Piękny Grzechu? Jeśli to byli niedokarmieni studenci z Dąbrowskiego generała uczelni to całkiem możliwe, nawet w jego stylu, wysługiwanie się młodymi.
    Gucio? Ten to raczej nie, za stary i za poważny, jego metody są na o wiele wyższym poziomie niż takie żałosne skomlenie że nie było kanapek. Jaki był taki był ale fason miał i ma.

  • znajacy napisał:

    Zgadzam sie p min. Marcinskim, wciaganie mlodziezy w branzowe roz(g)rywki jest niesmaczne, jesli nie gorzej. Dawno nie czytalem tak madrego i celnego tekstu! Szczere gratulacje.

    Uwazam ze w tej calej zagrywce widac jak dobrze i starannie dobral klasowych wspolpracownikow min. Drozdz.

    Jesli chodzi o wymienionych przez ciekawego swiata to pozwole sobie przypomniec ze Darek B. to wychowanek Gustawa z projektu ALSO. I tak jak swoj byly szef ma klase nieosiagalna dla wielu w administracji.

  • Piotr napisał:

    Nawet na zamieszczonych na stronie MSWiA zdjęciach widać kanapki, ciastka, napoje ciepłe i zimne. Coś czujność detektywistyczna Bywalca szwankuje 😉
    A młodzi ludzie, przynajmniej Ci których słyszałem jak wychodzili z MSWiA po spotkaniu komentowali je żywo i z zadowoleniem. Zwrócili też uwagę na jedno, że nie było mediów więc nie byli narażeni na upolitycznienie swoich sukcesów czy tego że ktoś im po ludzku gratulował.

  • Ajwan napisał:

    Moze lepiej Bywalec zamiast podjadac kanapki mlodziezy, zajal by sie prawdziwymi problemami Branzy, bo red Zielke (a wlasciwie p Anna Borys) zostawil Bywalca o 2-3 dlugosci roweru swietnym tekstem „Microsoft, moja milosc”.

  • Tomek napisał:

    A dzis w ngi24.pl jest naprawde ciekawy artykul o konkursie na Dyrektora Informatyki w MF.

    Oj Bywalec chyba nadszedl czas na wywalenie Cie z linkow. Malo bywasz, malo wiesz 🙁

Skomentuj