Roman Kluska powraca…

Okresu, w który wszedł już nie jako przedstawiciel branży IT lecz… producent serów owczych ewangelizującego Podhale, aby wróciło do pierwotnego źródła przychodów. W wypowiedzi dla Pulsu Biznesu stwierdził – Podoba mi się Europa jako duży, mocny rynek, gdzie jest mnogość wyboru przy prostej wymianie zagranicznej, dobrej dla mojego biznesu, ale też dla konsumentów. Jeśli chcę kupić maszyny do produkcji sera, czy może chcę już sprzedać moje produkty, to niezależnie od tego czy myślę o kontrahencie polskim, czy tym z innych krajów Unii, formalności do spełnienia mam identyczne. Niestety, regulacje unijne nie zdjęły biurokratycznych pęt w naszym kraju. Odnoszę wrażenie, że nasze rządy przyjęły najbardziej rygorystyczne wersje prawa unijnego. Oczekuję w kolejnych latach refleksji u prawodawców, byśmy wybrali z unijnych regulacji to, co dla biznesu najlepsze, a nie to, co daje administracji najwięcej władztwa.

Ciekawe ilu jeszcze dawnych menedżerów IT jest równie zadowolonych z życia nie pracując już w branży, zwłaszcza w obliczu obecnego kryzysu? A ich kariery różnie się potoczyły, jedni zaangażowali swoje środki w prywatną służbę zdrowia lub sponsoring kultury, inni mają pensjonaty na Mazurach…


komentarzy 12 dla “Roman Kluska powraca…”

Skomentuj