Łubu dubu, niech nam żyje prezes Filipkowski

Tego nie znajdziecie w Vivie, w Party, ani w Gali! Naszym wiernym Czytelnikom winni jesteśmy spóźnioną relację z hucznego balu urodzinowego (39.), który wyprawił nowo urzędujący dyrektor generalny Della. Istnieje domniemanie, że jubilat wynegocjował solidną podwyżkę, bo z własnego majątku opłacił ponad stu osobom występ rewiowy w warszawskim Teatrze Sabat, połączony z obfitym poczęstunkiem. Wśród zaproszonych najliczniejsza była grupa reprezentująca ok. 7 proc. polskiego rynku laptopów, a tuż za nią uplasowali się headhunterzy (oj, jak oni nie lubią tego określenia) oraz rodzina Chwiejczaków.

Od razu spieszymy z wyjaśnieniem, że Dariusz Chwiejczak jeszcze do branży IT nie wraca, niestety, ale gotowi jesteśmy zaryzykować zakład, że ten moment nastąpi w ciągu najbliższych sześciu miesięcy. Kto da mniej?

Po kilku aperitifach na sali rozległo się „łubu-dubu, niech nam żyje prezes naszego klubu” zaintonowane przez ekipę Della. Nie jesteśmy pewni, czy prezes zrozumiał kontekst, bo w „misiowych” czasach grywał na backyardzie w futbol amerykański z kolegami z New Jersey, a TVP Polonia wówczas nie nadawała. W każdym razie i tak było miło i dowcipnie.


komentarze 2 dla “Łubu dubu, niech nam żyje prezes Filipkowski”

  • Chlopak z Pragi napisał:

    No, no, no, jak to ladnie sie byznesowe ludzie bawia 🙂

    Az szkoda tych, ktorzy jeszcze zostali biurokracji bo tez maja mnostwo okazji ale pieniazki na balanzki nie te 😉 Miejsce moze by sie i znalazlo na ten przykladowo slynna Wylla „Zawrat” w MSW. A powod do kielicha tez bo MSW obstalowalo nowego ambitnego szefa Centrum Projektow Informatycznych. Wiec ma sie rozumiec okazja jak najbardziej bo dzis Centrum to projekty MSW ale juz wkrotce strategiczne projekty calej biurokracji.

    Tak wiec wszystkie dyrektory informatyki przyszly by chetnie na strategicznego kielicha z nowym pryncypalem tylko nie maja za co 🙁

  • Kieliszek napisał:

    Z calym szacunkiem do Nowego Szefa CPI MSW, ale menedzerowie z administracji woleli by pojsc na kielicha z kumplami z drugiej strony lady. Ci kolo sa zdecydowanie bardziej przy forsie.

Skomentuj