Zmiany techniczne w TP?

Od wczoraj huczy, że idą zmiany w TP. Podobno kończy się telekomunikacyjna kariera Grzegorza Tomasiaka, który odpowiada(ł) w firmie za technikę.

Nie wiemy jeszcze, czy to tylko zmiana na jednym stanowisku, czy zapowiedź głębszej restrukturyzacji w pionie technicznym.


komentarzy 13 dla “Zmiany techniczne w TP?”

  • Fakir napisał:

    Oj chyba nie tylko to bedzie zmiana na jednym stanowisku …

  • czekamy napisał:

    czekamy do 25.09

  • Życzliwy napisał:

    nad Piecuchem też zbierają się czarne chmury…

  • czarek napisał:

    Tomasiak zostanie, wyjdzie tylko z zarządu

  • głos napisał:

    Korporacja z aspiracjami, zamierza zwolnić po półtora roku pracy członka ścisłego kierownictwa, CTO w telekomie! W jakim celu zatrudniono Grzegorza Tomasiaka na tym stanowisku? Czy ujawniły się jakieś „wady ukryte” czy po prostu nie zweryfikowano przed zatrudnieniem tego kandydata. A może to nie są decyzje merytoryczne tylko efekt gier korporacyjnych i wewnętrznych koterii? Tak jak kwalifikacje nie były ważne gdy zatrudniano Tomasiaka tak zapewne nie liczą się przy jego zwalnianiu. Ciekawe jaki super spec od zarządzania obszarem techniki zajmie jego miejsce?

  • obserwator napisał:

    Co do głębszych zmian to Bywalec nie zauważył tego co już się wydarzyło: http://www.teleinfo.com.pl/portal/showCategoryArticle.do?id=244&issue=portal&category=Rynek%20IT Kibil zastąpił Ostaszewskiego już w lipcu.

    swoją drogą jeśli Tomasiak rzeczywiście odejdzie to mamy całkiem ciekawy remake: Konrad Kobylecki próbujac ratować siebie pozwolił wypaść za burtę Arturowi Kowalczykowi, czyżby teraz Tomasiak robił podobnie. Wtedy to nie pomogło, a teraz?

  • Artur napisał:

    Do kolegi Obserwatora:

    Moje odejście, na które Prezes Kobylecki nie chciał się z początku zgodzić, było podyktowane:
    1. stanem mojego zdrowia – szczególnie serca padającego od dużej ilości palonych wtedy przeze mnie papierosów
    2. problemami rodzinnymi (chory syn)
    3. brak zgody właściciela TP – France Telecom – na realizację w grupie TP strategii obszaru billingu wg. mojej koncepcji w oparciu o sprawdzony w Centertelu system billingowy KONDOR

    To była moja decyzja, którą zakomunikowałem Prezesowi Kobyleckiemu jeszcze w grudniu 2006 roku.

    Konkludując – Twoja uwaga, że jakoby Prezes Kobylecki pozwolił wypaść mi za burtę ratując siebie, jest z gruntu fałszywa. Uważam Prezesa Kobyleckiego za wysokiej klasy managera. Tacy ludzie nie postępują w tak niski sposób.

    Pozdrawiam
    Artur K.
    PRT 🙂

  • volvo napisał:

    a kto to jest Piecuch? To ten co zaciagnal Tomasiaka do TP i rekomendowal go Wituckiemu? Biedny Witucki (tylko w przenośni) bo tych dwóch Panów omało nie wsadziło austryjacikego ibm na manowce (rósł wolniej niż rósł rynek i konkurencja).

  • piecuch napisał:

    To jestem ja 😉 szara eminencja TP Group na fotelu sekretarza generalnego grupy TP

  • xman napisał:

    Dobrze znamy powiedzenie ze ryba psuje sie od glowy- to prawda, ale. To co dzieje sie w Krakowie to juz sie nadaje do filmu Bareji. Stada ludzi kraża, kombinuja, udają, ŻE PRACUJĄ. A tak naprawde to tylko przychodza podpisac liste. Skad to wiem?? a no pracuje tam i jestem jednym z tych jegomości. To wszystko jest jak niekonczaca sie historia. Kolejne obiecanki, ze wreszcie cos sie zmieni , wreszcie cos zaczniemy robic ale juz nikt w to nie wierzy. Kilka osob co rozsadniejszych odeszlo do biznesu , kilka osob wogole odeszlo , reszta to BMW (bierny mierny ale wierny) Jak to kiedys padnie to bedzie wesolo. Zastanawiam sie co zrobbią Ci tzw specjalisci (kontraktorzy) którzy siedza tam dzieki znajomościom. Ehh a ja mialem ambicje ale teraz mam t w d…

  • chaplin napisał:

    a kiedy te zmiany wreszcie

  • xmen napisał:

    widze ze poprzednim postem narobilem sporo zamieszania, prawie cala Warszawa sie smieje ale zapewniam ze juz nie dlugo bo w nastepnym odcinku bedzie o Warszawie.

    A wracajac do sedna, to prawda, cały ten krakowski przybytek to niestety kolejny film bareji. To ze ludzie kraza jak bzdziny w przerebli to nie znaczy ze jest to ich wina!! Szanowni Dyrektorzy to jest zapisane w Waszych umowach o pracę!!!! zeby przydzielic ludziom ambitne zadania. Zamiast tego sa kolejne reformy. Teraz czekam na nastepna! za rok kolejna itd. Kazdy z Was wielkich menadzerow zeby choc 1/10 zrobil z tego co zapowiadał kiedy zaczynal, byłby sukces!
    Byl jeden taki co mowil ze mezczyzne sie poznaje nie po tym jak zaczyna a po tym jak konczy. Czy zgadzacie sie z ta tezą? Byli tez inni bajarze…

    trzeba zacza od glowy wtedy i my zaczniemy normalnie pracowac a nie generowac p… raporty.

  • słomka napisał:

    jaki był ten tomasiak??? zLy?

Skomentuj