Nowy szef Della? Filipkowski, prosta sprawa!

Znamy już nowego szefa Microsoftu, pozostaje zająć się nowym szefem Della. Kto nim zostanie, to wydaje się przesądzone. Jeśli nie będzie nim Maciej Filipkowski, najmocniejszy nr 2 w polskich oddziałach korporacji IT, to od jutra piszemy wyłącznie o wędkarstwie.

Maciej Filipkowski – jeśli jeszcze ktoś o nim nie słyszał, to z pewnością usłyszy – już kiedyś miał być szefem Della. Dwa i pół roku temu ściągnięto go z zagranicy, gdzie odpowiadał za sprzedaż na największych rynkach środkowoeuropejskich. Równocześnie jednak pojawiła się fenomenalna kandydatura Jacka Murawskiego i Maciej Filipkowski został dyrektorem handlowym w zespole bardziej utytułowanego kolegi. Ostatnimi czasy koncentrował się na rozwoju kanału partnerskiego.

Dwa miesiące temu chcieliśmy typować go na przyszłego prezesa Microsoftu, ale szybko odstąpiliśmy od pomysłu. Uznaliśmy, że choć ma prawie wszystko czego na tym stanowisku potrzeba, to Microsoft jest nie po jego drodze. Jeśli nie zawodzi nas intuicja, Maciej Filipkowski wyznaczył sobie misję w Dellu, którą najpierw z żelazną konsekwencją dokończy, a potem wypłynie na wody znacznie szersze niż rynek IT. Zresztą sam nam kiedyś o tym mówił.

Nie będziemy ukrywać, że do Macieja Filipkowskiego mamy słabość. Do bólu konkretny, musi być twardym negocjatorem, ale przy tym niezmiernie sympatyczny. Przynajmniej dla nas.

Zaprosiliśmy go kiedyś do udziału w roli prelegenta w konferencji Computerworld poświęconej zarządzaniu telefonicznymi centrami obsługi. Bronił się, że o call center nie będzie mówił, bo to nudy, ale może opowiedzieć o przywództwie w takiej organizacji. Zaryzykowaliśmy, na szczęście. Maciej Filipkowski dał taki wykład, że nazajutrz ludzie prosili nas o nagranie, a w ocenie publiczności otrzymał najwyższe noty w długiej historii wszystkich konferencji Computerworld.


komentarzy 8 dla “Nowy szef Della? Filipkowski, prosta sprawa!”

Skomentuj