Pat informatyzacyjny w MSWiA

Edward Seliga, zastępca dyrektora Departamentu Informatyzacji MSWiA trafił do szpitala. Tymczasem – jak się nieoficjalnie dowiedział Bywalec – miał on zostać zwolniony. Oznacza to, że Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji przez co najmniej pół roku nie może zatrudnić jego następcy. Podczas pobytu na chorobowym nie może bowiem zwolnić Edwarda Seligi. Tymczasem został on niedawno przewodniczącym Zespołu ds. Oceny Wniosków o Dofinansowanie Przedsięwzięć Informatyzacyjnych.

Powołanie takiego zespołu wynika z zapisów ustawy z dnia 17 lutego 2005 r. o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne (art.12 ust. 4). Do jego należy ocena – pod względem techniczno-ekonomicznym i merytorycznym – wniosków złożonych przez podmioty publiczne dotyczące informatyzacji. Na tej podstawie opracowana miała zostać lista rankingowa wniosków wraz z rekomendacjami. Na ich podstawie Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji miał zaś zdecydować o przyznaniu dofinansowania ze środków przewidzianych na informatyzację w budżecie państwa, pozostających w jego dyspozycji. Zespół miał opracować listę rankingową do końca lipca tego roku.

Przyzwyczailiśmy się już, że projekty IT prowadzone przez administrację centralną przeciągają się w nieskończoność, więc kolejne opóźnienie chyba nikogo nie dziwi? Mamy tylko nadzieję, że w budżetach na ten rok nasi czytelnicy nie zaplanowali wydatków na IT finansowanych przez MSWiA…


komentarzy 5 dla “Pat informatyzacyjny w MSWiA”

  • Olo napisał:

    Ucieczka w chorobe, jakze znany z biurokracji (i nie tylko) sposob na unikniecie zwolnienia …

  • pepa napisał:

    wielkie mi halo, przeciez tam nic nie działa, jest gorzej niż było. Dobre chęci Pana Ministra D. nie wystarczą, jak zwykle problem jest w niższej kadrze, niezaleznie od opcji, standardowo dbającej o stołek swój własny forever. Cepik zaklopsowany (to juz norma), PESEl-2 brak (czekam na tryumfalne uśmiechy pana Ludwika D. i Piotra P.), PL-ID lezy. Ktos wie, jak działa system do kart polaka w MSZ? Ciekawe, kto go robi? zrobi?
    Tylko idee słuszne pozostają. Administracja publiczna nie jest zdolna do realizacji zadan informatycznych.

  • Kola Kola napisał:

    Podam jeden fakt w roku 2002 gdy tworzyl sie dzial informatyzacja) zajmowalismy 24/25 miejsce w rankingu eGov Readiness Index. w roku 2007 – 27/27. Postep jak widac zwala z nog 😛

    Moze po prostu nalezy skonczyc fikcje i zlikwidowac dzial „informatyzacja” a raczej polaczyc go ponownie z lacznoscia jak jest w CALEJ UE (poza Polska rzecz jasna).

  • Hana napisał:

    A tak przy okazji: czy Bywalca nie zastanawia ogloszenie przez MSWiA pewnego konkursu, na ktorego temat toczy sie juz dyskusja: http://prawo.vagla.pl/node/7865

  • antyolo napisał:

    jezeli sprawy polskiej informatyzacji tak jak BIP, byly robione pojedynczymi etatami to az strach pomyslec w jakim szpitalu mogl wyladowac pan dyrektor. klaniaja sie dlugotrwale braki w ksztalceniu kadr i niedobory etatowe w ministerstwach przy tematyce „informatyzacja”. Czy ktos jest w stanie powiedziec ile uczelni w Polsce uczy obecnie przedmiotu e-administracja i ilu ludzi po takim kierunku rzeczywiscie trafia do administracji rzadowej i samorzadowej ? Czy to prawda, ze jedyna taka uczelnia, gdzie jest taka specjalizacja jest WOJSKOWA Akademia Techniczna z pp. Boleslawem Szafranskim i Grzegorzem Blizniukiem ? Czy to nie jest za malo i czy nie ma cywilnych uczelni ? dlaczego takich kadr nie bylo w administracji w 2003 roku, kiedy rozpoczynano informatyzacje ? Czy na uczelniach i w urzedach musza rzadzic starzy ludzie dla ktorych informatyzacja i internet nie jest pierwszoplanowy i ktorych potencjalu nie rozumieja ? a ta uczelnia dla zawodowych urzednikow KSAP czy oni ucza takich przedmiotow – w jakim rozmiarze i od kiedy ?

Skomentuj