Główka idzie na emeryturę

Przez lata przyzwyczailiśmy się, że Główka pracuje. Byli tacy, co widzieli w Zbigniewie Główce, prezesie zarządu firmy SKG z Bielska Białej demona, który opętał polski budżet. Ponad 50% przychodów państwa przechodzi bowiem przez systemy celne powstałe pod jego okiem.

W rezultacie przez wiele miesięcy nie chcieli odnawiać umów utrzymaniowych z firmą Systemy Komputerowe Główka, podpisywać nowych kontraktów… A mimo to jakoś nikt jeszcze nie wyrzucił systemu finansowo-księgowego Zefir ani systemu elektronicznych deklaracji celnych Celiny z polskiej administracji celnej. Ba! Inne kraje zaczęły je wdrażać (vide Litwa).

W tym roku Systemy Komputerowe Główka formalnie stracą swoją „głowę”, ponieważ Zbigniew Główka wybiera się od lipca br. na emeryturę. Oczywiście będzie ją doglądał jako współwłaściciel i prokurent, ale dla ZUS będzie już emerytem. Schedę dziedziczy syn.

To już drugi znany nam prezes, który decyduje się na emeryturę. Pierwszym był Janusz Maszkiewicz z ZETO Koszalin. Chyba zaczniemy tworzyć bywalcową ligę prezesów Trzeciego Tysiąclecia, coś na kształt Akademii e-Seniora…


Skomentuj