Po kongresie itSMF

Wreszcie udało się doprowadzić do pierwszego kongresu itSMF Polska. Nadzwyczaj udaną imprezę, w której uczestniczyła ponad setka menedżerów, zainteresowanych zarządzaniem usługami IT, zakłócił jeden incydent. O rezygnację z członkostwa w itSMF Polska poproszono Stanisława Mysiaka, jednego z założycieli i animatora stowarzyszenia w naszym kraju.

Wersji tego zdarzenia jest co najmniej tyle co członków zarządu itSMF. Zgodnie z jedną powodem konfliktu było niechęć Stanisława Mysiaka do współpracy z niektórymi przedstawicielami firm IT będącymi członkami zarządu. Inna mówi o frustracji wynikającej ze zbyt wolnego rozwoju stowarzyszenia w Polsce. Jeszcze inna o konflikcie o podłożu czysto ambicjonalnym. Niezależnie od tego jak było naprawdę musimy przyznać, iż szkoda, że tak się stało.

Szkoda też, że dzień, który mógłby być prawdziwym „kick offem” dla stowarzyszenia (któremu duża część redakcji serdecznie kibicuje), przy okazji stał się areną pewnego konfliktu.


komentarzy 6 dla “Po kongresie itSMF”

  • Przemek Wysota napisał:

    Hmmm, ciekawe – chociaż byłem na kongresie, nie słyszałem o takim incydencie – pewnie odbył się „w kuluarach”. 😀

    A serio – nie wydaje mi się, żeby taka informacja (nawet jeśli jest prawdziwa, chociaż podejrzewam „fakt prasowy”) była clue całego kongresu. Dla mnie (członka ITSMf) ważniejsze jest to, co ITSMf robi lub planuje robić. Co do sukcesu:

    1. Nie odbyło się walne (z powodów formalnych)
    2. Podjęto pewne inicjatywy, m.in. lokalizacja na język polski słownika ITIL v.3.
    3. Zaplanowane wstępnie walne na luty-marzec 2008.

    Czyli impreza „nadzwyczaj” zwyczajna.

    Pytanie brzmi – czy ITSMf zdynamizuje swoje działania. Jeśli chodzi o aktywność wyprzedzają nas chaptery Rosji, innych państw CEE…

  • Lolek napisał:

    A co to jest to polskie ITSMf? Bartek G., IBM (bo HP, choć sponsoruje, to ma bardzo mieszane uczucia) i jego klienci?
    Czy o to chodzi? Czyż nie miało to być stowarzyszenie praktyków? A stało się klubem klienta jednego Pana?

  • Tola napisał:

    „Klub klientów jednego pana” – dobre….

    Chociaz to bardziej HDI Polska…

    Szkoda ITSMf-u – wszędzie na świecie jest to organizacja praktyków/ekspertów – a u nas wciąż „kółko różańcowe”.

  • Piotrek napisał:

    Znam osobiście Staszka Mysiaka i rzeczywiście z pasją do tematów ITIL/ITSM podchodził. Skromny, szczery, otwarty. Nie rozumiem zupełnie dlaczego akurat osoba Staszka komukolwiek przeszkadzała, jeśli na taką decyzję miał wpływ wspomniany już „jeden pan” to jest to kolejny przykład arogancji z jego strony. Tak jak szczytem jest być „Zaproszonym Ekspertem” na organizowanej przez siebie konferencji…

  • Antek Bielewicz napisał:

    Przemek, przez Ciebie musze sie zdekonspirowac! To ja jestem autorem tej notki na redakcyjnym blogu. CO masz na mysli piszac nadzwyczaj w cudzyslowie? Czego bys oczekiwal po tego typu spotkaniu? Robionym przeciez w ekspresowym tempie z powodow organizacyjnych? Aha nikogo nie bronie i nikogo nie prowokuje. Chce po prostu wiedziec, zwlaszcza ze dostalem zadanie napisania o itSMFie artykulu (kroko mowiac „jest zlecenie” na ten uklad 🙂

    Pozdrawiam komentujacych

  • ~itSMF_wg napisał:

    Jestem do dyspozycji. Mam wiele praktycznych obserwacji z wdrożeń udanych i mniej udanych.
    Mam też obserwacje bardzie teoretyzujące. Proszę o kontakt.
    Pozdrawiam

Skomentuj