Atak na Estonię

Od kilku tygodni z przejęciem czytamy o cyber-ataku na estońskie serwisy informacyjne, rządowe i finansowe, a także na główny serwer DNS .ee., jaki zaczął się pod usunięciu pomnika żołnierzy radzieckich z centrum Tallina. Ataki DDos wywodzą się głównie z Rosji poprzez komputery-Zombi rozproszone na całym świecie. Informacje jak je przeprowadzać publikowane są na rosyjskojęzycznych forach internetowych. Cyberatak na Estonię, bardzo zaniepokoił NATO i Unię Europejską. Chociaż tego rodzaju atak jeszcze nie jest traktowany jako „casus belli” (przyczyna wojny), to dał wiele do myślenia europejskim politykom. Polityka bezpieczeństwa musi ulec przemodelowaniu.

Nie ukrywamy, że odczuwamy gorzką satysfakcję, śledząc wypadki w Estonii i reakcję Europy. W połowie kwietnia na naszej konferencji „Wolność i bezpieczeństwo” przeprowadziliśmy grę wojenną „Na granicy światów”, która m.in. przewidywała cyber-atak na giełdy i banki elektroniczne Unii Europejskiej. Okazało się, że specjaliści od bezpieczeństwa, w tym czynni i byli oficerowie służb specjalnych oraz wojska, nie poradzili sobie z tą fazą gry. To przerosło ich wyobraźnię. Nie trzeba było długo czekać jak fikcja stała się rzeczywistością.


Skomentuj