CoLorado docenione

Wciąż mamy kaca po tej długiej przerwie w publikacji. Kaca moralnego, oczywiście.

Na swoje usprawiedliwienie możemy powiedzieć, że w przerwie świąteczno-noworocznej ciężko pracowaliśmy. Odebraliśmy pewnie ze dwie setki telefonów dotyczące różnych nagród i certyfikatów przyznanych polskim firmom IT.

Taki np. ATM otrzymał certyfikat „Pink Elephant” dla swojego systemu ATMosfera. (Nie bardzo wiemy o co chodzi, ale nazwa nam się podoba – ciekawe jak wygląda sam proces certyfikacji?).

A Computerland otrzymał Primavera Excellence Award 2006 za „spektakularne osiągnięcia w zakresie Project Management”. Tym spektakularnym osiągnięciem był projekt CoLorado.

Przyznamy się szczerze, że po fali krytyki jaka spadła na nas po zamieszczeniu w tygodniku informacji o nagrodzie eEurope Awards for eGovernment 2005 Europejskiego Instytutu Administracji Publicznej (EIPA – European Institute of Public Administration) dla Prokomu i KSI ZUS zabrakło nam odwagi by dać tego newsa w naszym piśmie. Z kronikarskiego obowiązku jednak nagrodę odnotowujemy.

Jeden z dawnych pracowników CL słysząc o tej nagrodzie powiedział tylko, że ta firma zawsze była dobra w budowaniu „makiety korporacyjności”. I to określenie także chętnie odnotujemy. Z kronikarskiego obowiązku oczywiście.


komentarze 22 dla “CoLorado docenione”

  • aqq napisał:

    Fajnie, fajnie tylko ta cudowna nagroda to jest nagroda od firmy Primavera za… wdrożenie ich systemu. http://www.primavera.com/newsroom/primavera_ukexcelawards_121306.asp
    Wdrożenie było dużo wcześniej jak CoLorado, ale co tam 🙂

  • NoMadd napisał:

    Kolejna nagrodę Cland odbierze pewnie od Cisco. W końcu nie bez kozery kupił sobie członka Zarządu…

  • wodasodowadołba napisał:

    Czy tytuł „Primavera Excellence” dla CL wynika z tego, że najwięcej wody mineralnej Primavera w roku 2006 wypił zarząd CL ?

  • X29 napisał:

    A co to ten różowy słoń? Ja bym go przyznał raczej ComputerWorldowi – gdyby był przyznawany za wybzdurzanie się publiczne. Nie wiem, może ta Primavera jednak znaczy na świecie więcej, w szczególności w branży PMowania niż ComputerWorld?
    pozdrówka ciepłe.

  • Abc napisał:

    Na pierwszy rzut oka – jaja nie do wytrzymania! Ale śmieszne: Różowy Słoń! Ale na drugi (sprawdziłem) – akcje ComputerLandu rosną ostatnio jak nie wiadomo co, jeśli dobrze pamiętam jakiś czas temu miały 90 zł, teraz 116. Hm… Nie tylko Primavera doceniła ComputerLand, ale i giełda. Może te Polaczki nie są takie głupie i zdemoralizowane, że tylko przekupują zagraniczne firmy, żeby dostać głupie nagrody? Ja gdybym był redaktorem ComputerWorldu, zrobiłbym jeden artykuł, w którym zamieściłbym tabelkę: nazwa nagrody, firma otrzymująca, firma przyznająca, uzasadnienie przyznania oraz, to co byłoby najciekawsze: ocenę Redakcji w kategoriach: śmieszność nagrody, demoralizacja relacji wręczający / otrzymujący. Albo przynajmniej w tej rubryczce o nieopublikowanych rzeczach (?) Prawdę mówiąc chętnie, mając swoje polskie kompleksy, dowiedziałbym się jakie nagrody dostają polskie firmy. A jak nie, to może by zrobić ranking głupawych polskich pisemek, albo przynajmniej ich redaktorów?

  • redakcja napisał:

    aqq – no wlasnie dlatego tym zabawniejsza jest cala sprawa bo w komunikacie prasowym CL nie ma na ten temat ani slowa. Oczywiscie mozemy sie domyslac ze skoro nagrode dal dostawca to ma to jakis zwiazek z systemem.

    ABC – dzieki za podpowiedz. Obydwa pomysly wykorzystamy!

  • VaGla napisał:

    Trzymam kciuki za otrzymanie odpowiedzi 🙂 Stawiam na to, że będzie dotyczyła „reagowania w sytuacji podejrzenia popełnienia przestępstwa”, no ale zobaczymy.

  • pwf napisał:

    No to teraz pomyśl, co policja zrobi, kiedy Twój pentalog wejdzie w kodeks. Ja osobiście publicznie zezwalam Ci na posiadanie mojego zdjęcia w komputerze, ale chyba będziesz musiał mieć zgody wszytskich. A przez łódzkie – jedź przez zboże.

  • Zbigniew ''zibi'' Jarosik napisał:

    Punkt czwarty powala. Takich absurdów niestety mamy na pęczki.

    Ciekawi mnie, jak należy postąpić w sytuacji, jeśli indagowana osoba zignoruje takiego maila. W końcu poruszone problemy są dość ważkie. Jeśli ktoś ma ze sobą komputer, czy nawet komórkę, to szanse na popełnianie przez niego przestępstwa automatycznie rosną.

  • McBart napisał:

    A gdzie jest powiedziane, że organy muszą wyłapać wszystko i wszędzie? Kiedy 10 aut przekracza limit prędkości, to drogówka może poprosić o zjazd na pobocze tylko kierowców nr 3 i nr 7. Inna sprawa to działanie na wezwanie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

    Z językiem w policzku: Policja sprawdzi kogo uważy. Może zadziałać na Twe wezwanie z pkt. 4 (acz pewnie uzależniając działanie od dopełnienia jakichś formalności, bo ja wiem, zgłoszenia na piśmie, z załącznikiem wykazującym, żeś autor – a nie podeń się podszywający). Lotnym patrolom firmy Atlantis pozostaną zatrzymania obywatelskie, jeśli zauważą, że ktoś łamie prawo w ich-nie-ich majtkach.

  • Leszek A napisał:

    Nie wiem o co chodzi.
    Zamiast się cieszyć że piractwo jest u nas tępione,
    to są jakieś pretensje.
    Dla uczciwego to w końcu żaden problem, po prostu kolejny nty papierek.

  • Jakub Chabik napisał:

    Leszku A. Problem pojawia się wtedy, kiedy zabiorą PDA, bo jakiś krawężnik powziął „uzasadnione podejrzenie”, bo nie przekonały go kwity, które akurat mieliśmy przy sobie (albo nie mieliśmy żadnych).

    Argumentacja „dla uczciwych to żaden problem” równie dobrze może posłużyć do rewidowania samochodu każdego kierowcy na okoliczność posiadania przez niego broni. Przecież dla uczciwych to żaden problem.

  • 9laz napisał:

    Sęk w tym czy nie zaczniemy żyć w Państwie permanentnego stanu podejrzenia przestępstwa przez fakt użycia jakiegokolwiek urządzenia/oprogramowania.
    Urzędnicza paranoja zaczyna nas przeganiać.

  • Bartek napisał:

    Ciekawe jak takie kontrole mają się do zasady domniemania niewinności?
    Owe kontrole, o ile dojdą do skutku cofają nas bowiem do średniowiecza, kiedy to podsądny musiał udowodnić, że jest niewinny a nie sąd jemu/jej, że jest odwrotnie.

    Poza tym Panie redaktorze, zbliżają się święta, wielu obywateli zostanie uszczęśliwionych (w świetle tego „epokowego kroku policji na drodze wojny z piratami” wypadałoby postawić za tym słowem „?”) zestawami GPS.
    Podejrzewam, że nieliczni z tych „szczęśliwców” dostaną paragon i podobnie jak większość tych, którzy sami sobie kupili lub otrzymali od pracodawcy takowe urządzenia nie będą wozić kart gwarancyjnych, licencji itp.
    Proponuję zatem rozszerzyć pytania do policji o ww sytuacje jak również zapytać kto będzie pokrywał koszty ewentualnych odszkodowań na skutek procesów, które co bardziej nerwowi i zawzięci obywatele mogą wytoczyć policji po konfiskacie „podejrzanego” zestawu GPS.
    Tymczasem pozdrawiam,
    Bartek.

  • Jedrek napisał:

    Ciekaw jestem na jakiej podstawie dokonują takich kontroli (paragraf)? Z tego, co wiem to nielegalność oprogramowania ściga się nie „z urzędu”, ale „na wniosek poszkodowanego”. Czyli rozumiem, że jeśli Policja mnie skontroluje, to znaczy że firma XXX złożyła wniosek do prokuratury, że podejrzewają mnie o kradzież? Ciekaw jestem odpowiedzi na wp. pytania.

  • Jarek napisał:

    A pijani i naćpani kierowcy nadal będą jeździć po drogach, bo policja będzie łapać ”piratów używających nielegalnego oprogramowania”.

    I zamiast policja łapać potencjalnych morderców, to oprócz wożenia kolesi dorna jak taxi będą teraz oglądac nawigacje samochodowe.

    Paranoja sięga szczytu.

  • Mariusz napisał:

    Po co te emocje, masz legalny soft, zabierz ze soba papiery. Panie redaktorze kochany, ma Pan za dużo czasu na bzdety.

  • Jakub Chabik napisał:

    @Mariusz

    Nie mam zamiaru wozić papierów legalizujących wszystkie urządzenia, programy i inne utwory podlegające prawnej ochronie, których mam przy sobie trochę: począwszy od systemu operacyjnego na PDA (na który to system żadnego kwitu zresztą nie mam, bo kupiłem preinstalowany), po MP3 zripowane z posiadanych przez siebie CD (tu także nie wiem, jak je „zalegalizować”).

    Pani rzecznik zresztą wyraźnie pisze (patrz wcześniejszy wpis), że kontrole to zwykła ściema. Bardziej realnym zagrożeniem jest zła pogoda, wariaci i pijacy na drogach oraz rozstawione tu i ówdzie radary.

  • Mock napisał:

    Precedens. Autor tego listu ma rację – chodzi o zasadę. Dlaczego sprawdzane jest jedno urządzenie, a inne nie? Dlaczego nie sprawdzać laptopów? Po prostu chodzi o to, kto wziął w łapę od dystrybutorów oprogramowania GPS. Bo wszystko na to wskazuje.
    No i oczywiście o zasadę domniemania niewinności. Można wozić papiery do każdego urządzenia tylko pozostaje pytanie co do kwestii trwałości tych papierów. To jest paranoja. Policja nie potrafi ścigać złodziei to chce żebyśmy to robili za nich. Niech ruszą tyłki i przejadą się po stacjach benzynowych, gdzie na każdym kroku zaczepia kierowców kilku typków ubranych w twarzowe dresy oferując tanią elektronikę – nie ich spytają skąd mają tą elektronikę. Ale policja tego nie zrobi – nie stać ich na paliwo, nie chce im sięruszać, a wogóle to mają to w d….
    Najlepiej jest wydać zarządzenie w stylu: udowodnij że jesteś niewinny..

  • Mik napisał:

    Hej!

    Jestem bardzo ciekawy czy odpisali Ci coś na tę wiadomość. Myślę, że sporo osób tym się interesuje – ograniczanie wolności to jedno, drugie możliwość zarzucenia i konfiskata na czas dochodzenia dowolnego urządzenia wg. widzimisie oficera policji.

  • m napisał:

    I jak? Udało się doczekać odpowiedzi? Bardzo mnie ona ciekawi i przydałby się ew. link. Proszę o aktualizację, jeśli się coś w temacie zmieniło 🙂

  • m napisał:

    W końcu udało mi się. Znalazłem odpowiedź dzięki wyszukiwarce na stronie VaGla – serdecznie pozdrawiam!
    PS. A może i tu wyszukiwarka by się przydała?

    Dziękuję i pozdrawiam serdecznie!

Skomentuj