Święta, Święta

Gdyby oceniać kondycję branży IT na podstawie prezentów przesyłanych redaktorom, obecny rok należałoby opisać jednym słowem – recesja.

Od lat im bliżej świąt Bożego Narodzenia tym nasza praca staje się cięższa. Dziesiątki razy schodzimy dwa piętra na recepcję by odebrać… no właśnie co? Jak co roku najpopularniejszymi prezentami są czekoladki, kalendarze ścienne, bombki, filiżanki, kubki, płyty (był nawet jeden kompakt Piotra Rubika, prawdziwy cymes!)… a nawet świąteczne skarpety (te sportowe od wrocławskiej Tety zdarły się dobre kilkanaście miesięcy temu). Gdzie te czasy kiedy na recepcji tfu! pod choinką znajdowaliśmy najnowsze cuda techniki.

A całkiem poważnie, za wszystkie prezenty serdecznie dziękujemy. Dla osób, które chciałyby nas obdarować w przyszłym roku mała podpowiedź. Ranking na najpopularniejszego dziennikarza tygodnika Computerworld jest prowadzony w gramach czystego spirytusu. Aha, i koniecznie w nielakierowanych skrzynkach, żeby jeden z kolegów miał czym palić w kominku. W tym ekologicznym duchu życzymy wszystkim Wesołych Świąt.


komentarzy 6 dla “Święta, Święta”

  • stały czytelnik napisał:

    Święta, święta i … nic nie piszecie. Do roboty! 😉

  • smutny napisał:

    Nowy rok a jak widac po ilosci komentarzy recesja w CW trwa …

  • marioo napisał:

    Myślę, że nieuprawnienie porównał Pan niejasną śmierć gen. Sikorskiego (przypominam: Premiera legalnego Rządu Polski) z UFO czy innymi wykwitami wyobraźni fantastów.
    Pomylił Pan „plotkarsko – sensacyjne spekulacje” z hipotezami historyków (naukowców), dotyczącymi analizy istotnych dla Polski wydarzeń, które to hipotezy wymagają weryfikacji (w szczególnosci wykluczenia) na drodze formalnych dowodów. Badanie szczatków (gdy jest na to jeszcze szansa) nie jest niczym dziwnym, w szczególnosci, że postęp techniczny i medycyna sądowa daje nam teraz dużo większe możliwości.

    Jeśli szukać porównania z Ameryką to lepszym wydaje sie JFK.
    Swoją drogą granica między białymi plamami historii a sensacyjnymi teoriami spiskowymi jest niewielka.
    Moim zdaniem w przypadku gen. Sikorskiego nie została jeszcze przekroczona i oby nigdy nie była.

  • Smok1 napisał:

    Granica jest więcej niż niewielka: jej często nie ma! W połowie lat 90tych „oszołomy” pokroju Gierycha i JKM mówiły głośno o układach mafijnych polityków, ubeków i wojskowych agentów. Ale to było oszołomstwo… prawda? Tylko że teraz wiemy już dobrze, choćby z doniesienień prasowych o mafii jakie były korzenie wielu mafiozów, ilu spośród nich to różne wtyki ubecko-polycjno-interpolowe grające na kilka stron (Baranina). Śmierć Dębskiego pokazała, że politycy ze świecznika jak najbardziej mają kontakt z mafią, a wyrok w aferze FOZZ dał jasny dowód, że za największym przekrętem finansowym w Polsce w XX wieku stali oficerowie polskiego wojska…
    To podobnie jak z mojego lokalnego krakowskiego podwórka: był sobie taki oszołom co prowadził stronę „Z policyjnego gangu” i pisał w dość oszołomski sposób o przewałkach w krakowskiej policji, o krętactwie i mataczeniu prezydenta Majchrowskiego i byłego szefa ZDIT Jana Tajstera. Wklejał to czasem na forum gazeta.pl. Gdy pewnego pięknego dnia sąd wydał nakaz aresztowania Jana T. a spółka FORTE skierowała pozew do sądu przeciwko prezydentowi Majchrowskiemu (że używał pokoju w ich motelu jako tajnego pokoju do egzaminowania studentek, i nie płacił za wynajem)… to nagle okazało się, że strona „Z policyjnego gangu” i Gazeta Wyborcza piszą toczka w toczkę to samo…

    BTW: To tłumaczenie o egzaminowaniu studentek w motelu jest jak najbardziej na serio. Tak się pan prezydent miasta tłumaczył…

  • Jakub Chabik napisał:

    Trafne porównanie do JFK; ma także rację Smok1 pisząc o „oszołomskich teoriach”, które nieomal bez wyjątków się potwierdziły – np. koncesje telewizyjne rozdzieliły między siebie SB i WSI.

    Natomiast trudno nie dostrzec, że w działaniach IPN wokół Sikorskiego i katastrofy na Gibraltarze jest dużo politycznego koniunkturalizmu. Mam dużą wątpliwość, czy celem jest dotarcie do prawdy historycznej, a wsparcie, czy raczej pogrążenie jakiejś opcji lub grupy poglądów. Ja także chciałbym wyjaśnienia katastrofy na Gibraltarze, ale na tę chwilę wydaje się, że po prostu wpadli do morza, a gen. Sikorski nie zapiął pasów. A ponieważ taka opcja nie spełnia zapotrzebowania, które ktoś nadał IPN-owi, ekshumacja będzie pożywką dla dalszych teorii spiskowych.

  • marioo napisał:

    do oszołomskich teorii dołączył bym jeszcze prywatyzację szpitali, choć to jeszcze by im na zdrowie wyszło i o zgrozo Talibów w Klewkach :).

    Z rozwiązania „zagadki” smierci Sikorskiego jednak chyba większa korzyść bedzie dla lepszego poznania historii najnowszej niż powiązania te jej na niekorzyść którejś z obecnych opcji. Powiązania oczywiście można zidentyfikować ale chyba nie będą one, ze wzgledu na wymaganą więdze historyczną, powszechnie rozumiana przez tak zwane elektoraty.

Skomentuj