O fuzji na stoku, w saunie i pod natryskiem

Dziesiątki spotkań po kilkanaście godzin, twarde dyskusje i spory niekiedy ostro podlane testosteronem – tak wyglądają kulisy fuzji ComputerLandu i Emaxu. Żadnych widoków na odpoczynek do co najmniej 2008 r., kiedy wskaźnik rentowność powinien osiągnąć upragniony pułap 8 proc. Z zasłyszanych opowieści wynika jednak, że prezesi Danielewski i Kardach już wspólnie szusowali po ośnieżonych stokach. Podobno cały Emax to narciarze. Nie dowiedzieliśmy się niestety gdzie prezesi zjeżdżali. Może w Aspen, bo w Europie ze śniegiem raczej krucho. A jeśli ciepła pogoda utrzyma się, pozostanie tylko basen. Skądinąd wiemy, że pływanie to ulubiony sport Michała Danielewskiego.

Zawsze z chęcią odwiedzamy CL w hotelu Sheraton. Tym razem było nam podwójnie miło, bo lunch smaczny, a do tego ciepłe słowa padały pod adresem Bywalca: „że się podoba i że czytamy”. Wiedzą jak nas podejść.


komentarzy 5 dla “O fuzji na stoku, w saunie i pod natryskiem”

  • cfc napisał:

    Ale żenada !

  • clex napisał:

    Computerland nie złożył oferty na zakup spółki BSB.

    CL nie złożył oferty na zakup firmy Bazy i Systemy Bankowe od Narodowego Banku Polskiego – potwierdził nieoficjalne informacje PAP rzecznik Computerlandu Michał Michalski. Michalski na pytanie PAP, czy potwierdza nieoficjalne informacje,że Computerland nie złożył swojej oferty odpowiedział:
    „Potwierdzam, że nie złożyliśmy oferty. Gruntowna analiza łączących się Computerlandu i Emaksu w zestawieniu z wynikami due diligence BSB wykazały, że możliwe do uzyskania efekty synergii w przypadku zakupienia BSB będą znacznie niższe niż spodziewane pierwotnie”.
    „Na podstawie otrzymanych materiałów stwierdziliśmy, że wiele kompetencji, a także ofert produktowych, będących w portfelu BSB znajduje się w portfelu Emaksu” – dodał.

  • Tatamaxa napisał:

    Czytają i im się podoba…
    Niech poczytają jeszcze http://realtester.blox.pl.

  • pb napisał:

    Nie kop leżącego 🙂

  • vermin napisał:

    Z punktu widzenia tego co dopiero jedzie i ogląda gdzie jechać, czy tego co wrócił i pokazuje? 🙂

Skomentuj