Seal z komórką w tle

28564-smallTP już nas przyzwyczaiła, że ważne dla firmy wydarzenia świętuje przy muzyce. Trzeba przyznać, że ma ostatnio szczęśliwą rękę do występów artystycznych. Sting, Duran Duran, no niech będzie nawet… Mel C. Z okazji pierwszej rocznicy startu marki Orange w Polsce w Sali Kongresowej wystąpił Seal. Fajnie grał, sypał dowcipami, a 99,9% publiki bawiło się przednio. Seal nie zawiódł, mimo że obsługa koncertu starała się popsuć nastrój spektaklu (ktoś po prostu nie zgasił światła w kongresowej, nie wiemy dlaczego).

Podobno TP przygotowując wrześniową imprezę Livebox Generation Show (ta z Duran Duran) rozważała też zaproszenie Erica Claptona. Trudno powiedzieć czy poszło o pieniądze, terminy czy coś innego.

Skoro już mówimy o podnoszeniu poprzeczki to możemy zasugerować także zespół Marillion. Chętnie wpada do Polski i nie wystawia wygórowanych faktur. Z marketingowych badań i arkusza XLS mogłoby jednak wyjść, że z tej klasy sztuką niewiele osób chce obcować, a szkoda. Nie znamy artystycznych planów TP, ale wciąż mamy nadzieję, że nie pokrzyżuje ich pani Streżyńska.


Jeden komentarz dla “Seal z komórką w tle”

  • myślnik napisał:

    Dobrze, że w ramach promocji kultury francuskojęzycznej nie katują nas Garou… Dla mnie lepszy efekt marketingowy osiągnęliby podkręcając deczko stację bazową w okolicach Trasy Łazienkowskiej.

Skomentuj