Zrobili z nas kabaret

Ale nam się dostało za ostatni konkursu lidera informatyki…

LOT liderem kuriozalnych nagród! Ryanair pogratulował wczoraj kreatywności kapitule konkursu organizowanego przez Computerworld, która przyznała tytuł Lidera Informatyki polskim liniom lotniczym LOT.

Computerworld dokonał rzeczy wyjątkowo kreatywnej, wyłaniając najbardziej abstrakcyjnego z możliwych laureatów tytułu Lidera Informatyki. Liderem Informatyki został okrzyknięty LOT, który otrzymał ten tytuł m.in. za serwis internetowy. Ten sam serwis, który często każe swoim klientom zakończyć transakcje zakupu biletu w Internecie, stawiając się osobiście w swoim przedstawicielstwie, które z Internetem ma tyle wspólnego, co krzesło z rzesłem elektrycznym. – Jak można nagrodzić system, który non-stop się zawiesza, aby na sam koniec morderczej walki kazać iednemu internaucie stawić się w biurze LOT-u by odebrać bilet. Ciekawe, co jury konkursu powiedziałoby na jakże ułatwiającą życie odprawę on-line w Ryanair? Cud techniki?! – skomentował wybór Computerworld Tomasz Kułakowski, odpowiedzialny w Ryanair za sprzedaż i marketing w krajach Europy Środkowej.

Ryanair nazwał całą sytuację kabaretem i uznał, że na tej samej zasadzie można okrzyknąć LOT Liderem Tworzenia Strategii. Na ostatnim posiedzeniu Rady Nadzorczej zarząd tej zmierzającej donikąd linii lotniczej zaprezentował nową strategię zakładającą plan przypominający stwierdzenie: „będzie, co będzie, zobaczymy później”.

Ponieważ Ryanair nie może już patrzeć na nieudolne zarządzenie LOTem, to sam

przygotował strategię dla przewoźnika. Strategia zakłada: obniżyć koszty,

obniżyć ceny, poprawić punktualność i gubić mniej bagaży.

Komunikat prasowy dostępny m.in tu

A myśleliśmy, że to była najbardziej udana gala i konkurs w całej dziesięcioletniej historii. A tymczasem zdaniem pracowników PR to był po prostu kabaret. Ale przynajmniej już dziś wiemy, kto ze zdobyciem nagrody w kategorii „Handel i usługi” będzie miał teraz naprawdę duże trudności.


komentarzy 8 dla “Zrobili z nas kabaret”

  • Yaico III napisał:

    Kabaretem byl wystep pana podseketarza z MSWiA – wyraznie wypitego na odwage przed pania Torbicka. No ale moze dzieki temu mamy kolejne przemowienie-legende po Polmosie ZG i tow W Szewce.

  • Yannkes napisał:

    no bo LOT dziala nieudolnie tracac coraz wiecej na polskim niebie

    pozdr
    http://www.aerofun.gsi.pl

  • MMR napisał:

    Austriacy słyną z tego, ze „drukują” mecze.
    Na mistrzostwach świata najsłynniejszy mecze określany jako „anty-futbol” to był meczyk Niemcy – Austria. Wynik 1 : 0.
    Austria nie mogła przegrać wiecj niż jedna bramka a Niemcy musieli wygrać.
    No i wydrukowali meczyk… taki naród…

  • Bogdan napisał:

    Świat się nie kończy ani nie zaczyna na piłce. Jest to biznes jak każdy inny i dodatkowo okraszony polityka. Jedyne co mi przeszkadza to wydawanie na to moich pieniędzy zamiast na boiska i sale gimnastyczne.
    ===
    Niezainteresowany Euro 2008

  • james_blond napisał:

    jak byśmy im strzelili 5 bramek … to żaden sędzia by na to nic nie poradził

  • Wojtek napisał:

    Panie Jakubie, w Austrii jest jeden wielki lament ze Polacy kupili sedziego bo nie odgwizdal ewidentnego spalonego przy bramce Rogera.

    Jakos inaczej teraz Pan patrzy na wynik 1-1?

    A opatrznosc boska przy pierwszych 30 minutach gdzie powinno byc 2-0 jak nie 3-0 dla Austrii?

    🙂 Pozdrawiam

    Wojtek

  • Jakub Chabik napisał:

    @wszyscy

    Opatrzność Boska to jedno – chroniła nas przez pierwsze 30 minut i dała strzelić gola ze spalonego. Ale ta sytuacja nie była ustawiona. Kilka wolnych (w tym jeden powtarzany) w ostatnich minutach przy stanie niekorzystnym dla Austrii (a dokładniej, dla Niemiec, bo to Niemcy są głównym beneficjentem wczorajszego wyniku) oraz desperacko podyktowany karny w sytuacji, gdy inne „cuda” nie zadziałały – to co innego.

Skomentuj