Co się stało z naszą firmą? Ster’s not dead!

Nie wiemy ilu użytkowników zarejestrowało się w pierwszym miesiącu od uruchomienia serwisu LinkedIn.com, jednakże – przy zachowaniu proporcji – ponad 200 rejestracji po czterech tygodniach istnienia serwisu http://www.sterowcy.org ” target=”_blank”>www.sterowcy.org uważamy za wynik co najmniej przyzwoity. Porównanie w pełni uprawnione, bo hasło „Relationships Matter” mogłoby być mottem obu serwisów.

Sterowcy” to serwis skupiający byłych pracowników Ster-Projektu i tych członków starej ekipy, którzy pozostali w ABG. Na powtórzenie sukcesu LinkedIn.com (obecnie 7,5 mln użytkowników) nie ma co liczyć, ponieważ przez Ster-Projekt przewinęło się najwyżej kilkaset osób, ale w tym przypadku ważna jest jakość kontaktów, a nie liczba. Rozrzuceni po rynku Sterowcy prezesują, dyrektorują, menedżerują, sprzedają i wdrażają w najdalszych zakątkach polskiej informatyki. W takim towarzystwie człowiek nie zginie.

Wczoraj z inicjatywy użytkowników serwisu odbył się I Ogólnopolski Zlot Sterowców w warszawskim pubie Lolek. Z prominentnych weteranów Ster-Projektu zabrakło prezesów Pawła Czajkowskiego (HP) i Piotra Majcherkiewicza (Wola Info), którzy przyszli na naszą Galę Lidera Informatyki. Doceniamy zwłaszcza poświęcenie prezesa HP, który dla nas w Lolku zostawił małżonkę.

Pomysłodawcą, twórcą i fundatorem serwisu jest Artur Sadzik, w stanie spoczynku od 2005 roku, obecnie zatrudniony w Betacom SA. O swoim dziele mówi skromnie, że to „tablica ogłoszeniowa na piwo„. Gratulujemy pomysłu i wykonania!

Niestety nie możemy zdradzić zawartości serwisu, podkablować co ex-Sterowcy myślą np. o obecnym zarządzie, albo o fuzji ze Spinem, bo nie mamy tam wstępu. Potrzebny jest login, hasło i zaświadczenie od kadrowej. Pan Artur obiecał na chwilę nas wpuścić do środka. Do tego czasu możemy podziwiać tylko stronę główną (nostalgiczny motyw z żółtymi liśćmi bardzo gustowny).


komentarzy 7 dla “Co się stało z naszą firmą? Ster’s not dead!”

  • Ktos napisał:

    Sterowce nie są już w powszechnym użyciu od czasów Hindenburg”a 🙂

  • everlast napisał:

    Ster-Projekt tworzyli ludzie.. gdy ich zabrakło zniknął i Ster-Projekt i to nie po fuzji ABG Ster ze Spinem, ale zdecydowanie wcześniej.. Zlot tylko pokazał czym był i jest Ster-Projekt – to ludzie..

  • Swoje wiem napisał:

    STEROWCY, ignorancie !

  • zorg napisał:

    Sterowce maja sie dobrze i przetrzymaja jeszcze nie jedna metamorfoze 😉

  • Mike napisał:

    Zgadzam sie w 100%. Forum onetu to poletko walk dzieci neostrady i poligon doswiadczalny amatorow marketingu z Onetu, ktorzy ciesza sie widzac wysokie slupki na statystykach wyswietlen reklam.
    Nie tylko koniecznosc autoryzacji ale akceptacja surowego regulaminu powinna byc przepustka do komentowania artykulow na jakimkolwiek forum.

  • Bogdan napisał:

    Moze to co powiem, zabrzmi niepopularnie: nie wszyscy maja cos do powiedzenia co wnosi jakakolwiek wartosc. To, ze dyskusje charakterystyczne dla miejsc w okolicach „budek z piwem” czy plotek rodem spod „płotu” mozna teraz prowadzic na forum publicznych nie podnosi wartosci samych „debat”.

    W reklamie jakiegos nowego teleturnieju slysze: „nie potrzebna jest zadna wiedza by wziac w nim udzial”… Znak nowych czasow: potrzebni sa tylko zwyczajni konsumenci i samopoczucie, ze sie jest „zaj…”

    Takich co nic nie maja do powiedzenia jest najwiecej ale to oni przynosza zyski.

    Pozdrawiam onet, polsat, fakt…

  • marioo napisał:

    mam wątpliwości czy Internet dorobi się lepszych dyskusji bo nie o formę tu chodzi a o poziom dyskutantów.
    mimo Internetu, „stantystycznie” 🙂 poziom dyskusji pewnie się nie zmienił.
    z drugiej strony to owe prawie intergalaktyczne medium bardzo ułatwia bezpośrednią wymianę myśli jednostkom wybitnym.
    sceptycy pewnie sie zastanawiają czy internetowa forma wyrazu owej myśli nie zdewaluowała…
    Obecny Internet to światowa klutura masowa gdzie wartością jest oryginalność i popularność a nie wartość merytoryczna.
    Ja szukam dyskusji na poziomie na blogach 🙂 i w salonach. (Salon24.pl, Polska21, … )
    Dyskusje na Onecie to raczej „Fakt” czy inny „superekspres”.

Skomentuj