Acer szuka dyrektora

Doszły nas słuchy, że Acer poszukuje dyrektora polskiego biura (bez urazy, raczej biurka zważywszy na raptem pięciosobowe zatrudnienie). U źródła „ani nie potwierdzono, ani nie zaprzeczono”, co 99 na 100 dziennikarzy zinterpretuje jako informację pewną. Obecnie biurem o wdzięcznej nazwie „Acer Computer GmbH Sp. z o.o. Przedstawicielstwo w Polsce” kieruje Tomáš Čech, który zgodnie z nazwiskiem opiekuje się nie tylko rynkiem polskim, ale również czeskim i słowackim.

W 2005 r. Acer przodował w sprzedaży notebooków. „Panie redaktorze, zweryfikujcie te dane swoimi kanałami” – co i rusz szepcą nam do ucha konkurenci (licząc chyba, że po pracy wyskoczymy do baru z księgowym Acera, który do rana wszystko nam wyśpiewa). Z ręką na sercu przekonują, że tajwańskie komputery zaliczone jako sprzedane w 2005 r. do dzisiaj cierpliwie oczekują na nabywców na półkach Media Marktu. Albo w skrajnej wersji, że jeszcze nawet z Taipei do Gdyni nie dopłynęły…

W tym roku Acerowi wiedzie się trochę gorzej – w pierwszym kwartale sprzedaż wzrosła o ponad 60%, by trzy miesiące później http://www.computerworld.pl/news/99352.html ” target=”_blank”>spaść o prawie 50 – więc może zazdrośni konkurenci na jakiś czas dadzą mu spokój. Bardzo prawdopodobne, bo całkiem niedawno dostaliśmy „zlecenie” prześwietlenia Toshiby, nowego króla laptopów.


komentarze 2 dla “Acer szuka dyrektora”

  • mD napisał:

    Bo sprawa jest taka: obecnie mam Acera (z obserwacji – najpopularniejsze wśród studentów laptopy), ale jakiś rok temu obiecałem sobie, że moim pierwszym laptopem kupionym za własne pieniądze (jednocześnie następcą obencego Acera) będzie komp Toshiby 🙂
    Btw nazwa „Acer Computer GmbH Sp. z o.o.” troszkę dziwna, bo z tego co się orientuję ”GmbH” to niemiecki odpowiednik ”Sp. z o.o.”

  • olaf napisał:

    Ech… serwis mojego laptopa odbywal się przez Czechy.

Skomentuj