Vista dzieli, Vista rządzi

W Polskiej Izbie Informatyki i Telekomunikacji zawrzało. Powodem jest stanowisko Izby w sprawie systemu operacyjnego Vista, o który Microsoft spiera się z Komisją Europejską. Zarząd PIIiT postanowił stanąć w obronie ciemiężonego przez europejskich urzędników producenta oprogramowania i wyraził zaniepokojenie możliwością opóźnienia wprowadzenia na rynek europejski Windows Vista.

To nie spodobało się kilku członkom Izby, reprezentującym firmy znane z umiarkowanej sympatii do Microsoftu. Wskazują one na uchybienia przy przyjęciu dokumentu, ale przede wszystkim ich zastrzeżenia budzi fakt, że Izba zajmuje stanowisko w sprawie komnkretnego produktu konkretnej firmy, jawnie konkurencyjnej w stosunku do innych członków. Jeśli już, niezadowolone firmy wolałyby widzieć w stanowisku Izby odniesienie do generalnych zasad współpracy Komisji Europejskiej z branżą IT, a nie apel w obronie Microsoftu. Jako dodatkowy argument podają, że europejska organizacja branżowa EICTA w ogóle nie zajęła w tej sprawie stanowiska.

Cieszymy się, że to nie my, a prezes Wacław Iszkowski musi podjąć decyzję o tym, jak załagodzić konflikt. Mówi się – na razie tylko szeptem – że spór o apel w sprawie Microsoftu może kosztować Izbę utratę kilku prominentnych członków, bowiem sprawa odbiła się echem w regionalnych centralach.

A co na temat Windows Vista mają do powiedzenia prawdziwi sojusznicy Microsoftu? Guru od bezpieczeństwa w Cisco Systems szczerze wyznał niedawno, że obawia się Windows Vista. Widać w każdej koalicji musi od czasu do czasu zaiskrzyć


komentarze 2 dla “Vista dzieli, Vista rządzi”

  • jendrek napisał:

    Kochani, nie jest prawdą, jakoby: „Zarząd PIIiT postanowił stanąć w obronie ciemiężonego przez europejskich urzędników producenta oprogramowania i wyraził zaniepokojenie możliwością opóźnienia wprowadzenia na rynek europejski Windows Vista.”

    Owszem, mogę poświadczyć, że powstał wstępny projekt takiego dokumentu jako punkt wyjścia do dalszych uzgodnień, ale z tej fazy bynajmniej nie wyszedł.

    Zaglądanie decydentom przez ramię to dobre, zbójeckie prawo dociekliwego dziennikarza (zresztą i tak nic, co robi Izba nie jest tajne), ale, na Boga, bądźcie pls trochę dokładniejsi…

    Andrzej Horodeński
    rzecznik PIIT

  • Redakcja napisał:

    Panie Andrzeju!

    Dziękuję za komentarz i wyjaśnienie. Napisaliśmy, że Izba „postanowiła stanąć w obronie…”. Zgadzam się, ktoś mógłby wywnioskować, że mowa jest o oficjalnie przyjętym stanowisku, a nie o projekcie. Jednak w kwestii meritum niewiele to zmienia, a cała sprawa, mimo wszystko, jest chyba zbyt błaha by wzywać Boga na pomoc.

    Meritum, czyli rozsądzenie, czy w projektowanym stanowisku Izba explicite występuje w obronie Microsoftu czy też neutralnie daje wyraz zaniepokojeniu opieszałością Komisji Europejskiej w podejmowaniu decyzji istotnych dla europejskiego rynku IT, pozostawiamy zarządowi i członkom PIIiT. Stawiając się w komfortowej roli komentatora-sprawozdawcy napisaliśmy wczoraj, że przewidujemy, iż w tej delikatnej sprawie nie będzie łatwo o kompromis. Ze szczerą satysfakcją wycofamy się z tej opinii.

    Krzysztof Frydrychowicz, CW

Skomentuj