Łódź fabryczna

Wiadomościami wczorajszego dnia były: aresztowanie byłego ministra skarbu i decyzja o lokalizacji fabryki Della w Łodzi. Ktoś powie, że zestawienie nie jest zbyt eleganckie, ale pretensje prosimy kierować do TVN24. Nie my również byliśmy autorami komenatzry, że oba wydarzenia wpisują się w toczącą się kampanię wyborczą.

Premier Jarosław Kaczyński zjawił się w Łodzi na ok. 30 minut, by osobiście (bezpośrednia relacja TVP3, na miejscu wszystkie liczące się anteny ogólnopolskie) poinformować opinię o inwestycji Della wartej łącznie ponad 250 mln euro i o perspektywie utworzenia 10 tys. nowych miejsc pracy. Tak naprawdę podpisaną wczoraj umowę można nazwać co najwyżej przedwstępną, bo właściwa nie została jeszcze skonstruowana. Nie zmienia to faktu, że momentami w Pałacu Poznańskich było naprawdę wzniośle. Ręce same wyrywały się do całowania…

Lepszego pierwszego dnia w pracy nie mógł sobie wyobrazić Jacek Murawski, dyrektor generalny Della w Polsce. Byliśmy pod wrażeniem jak chłonął wiedzę na temat swojej nowej firmy. Bez ironii, był najpilniejszym słuchaczem konferencji prasowej. Gdyby wypadało, sam zadałby kilka pytań. Nie ma wątpliwości, że szybko odnajdzie się w nowej firmie. Bije od niego niesamowita pewność siebie. Łódzka uroczystość była także debiutem dla Małgorzaty Wejtko, która wystąpiła w nowej roli dyrektora Departamentu Promocji Gospodarczej PAIZ. Pani Małgorzata to pierwsza gwiazda PR w branży IT, z dobrej szkoły IBM Polska.

Oficjalnie bój o inwestycję Della toczyły Polska i Słowacja, ale jak się dowiedzieliśmy w kuluarach w pewnym momencie do rywalizacji chciało się włączyć inne miasto ziemi łódzkiej. Wieść niesie, że pewnego dnia burmistrz Radomska ni stąd ni zowąd przebojem wkroczył na recepcję Dell Computer Poland i położył na stole ofertę – my wam za darmo 110 hektarów, wy nam fabrykę. Do tego wyjął z teczki pełną dokumentację, pozwolenia i co tam jeszcze może uwieść inwestora. Niestety okazało się, że miał więcej kowbojskiej fantazji niż teksański Dell…

Czytając komentarze pod informacjami o fabryce Della widać, że ludzi najbardziej interesuje kiedy rusza rekrutacja i gdzie składać papiery. Według naszej wiedzy nabór ruszy od stycznia 2007 r. a aplikacje należy wysyłać ze strony firmy. Na deser polecamy notkę o tym jak http://www.theinquirer.net/default.aspx?article=34438 ” target=”_blank”>Sun rekrutuje do pracy w Bangalore.


Jeden komentarz dla “Łódź fabryczna”

  • Joanna Milczarek napisał:

    Składałam papiery drugiego stycznia mając nadzieje że dostane sie do firmy uczciwej .Moje przyjęcie miało być w maju ,rezygnując z pracy która miałam innej firmy myślałam że robię dobrze .przyjęcie dopiero nastąpiło trzeciego czerwca .Dostałam umowę na trzy miesiące i myślałam że ta moja praca będzie na dłuższy okres czasu .minęły już trzy miesiące i zostałam zwolniona moim zdaniem bez żadnego powodu .gdy się przyjmowana byłam na kitingu ,po jakimś czasie byłam na lcd ,uważałam że nie idzie mi tak źle.
    stojąc koło dwóch tygodni na budowie robiłam od dwóch do 5 komputerów na godzinę.tez nie uważałam że jest tak źle.Inne osoby które stoją po wyżej trzech miesięcy tyle samo potrafią robić. Zostałam zwolniona ponieważ uważali że byłam mało wydajna. chociaż ja się z tym nie zgodzę ponieważ nie dali mi żadnej szansy.Słyszałam że dużo osób będzie zwolnionych ,bo tylko potrzebowali na okres wakacyjny. Jako firma postępuje z ludźmi bardzo źle.W taki sposób nie utworzą fabryki chcąc zastępując fabrykę w Irlandii,którą mają rozwiązać (to niby jest nie oficjalnie )
    podsumowanie: nie jestem rozgoryczona (może jestem bo teraz dostałam zwolnienie ) ale jestem zbyt inteligenta żeby wam to nie przekazać.
    jeżeli będę mieć okazję a tak na kursach nas pięknie uczyli to podam wszystkie szczegóły jaką jest firmą dell prasie i telewizji i jak traktuje ludzi uczciwych w Polsce którzy chcą pracować.firma ma zatrudniać tylko przez adeko. dużoooo ludzi ma być wyrzuconych z pracy to jest nieoficjalna wiadomość.

Skomentuj