Protest song: „Chcemy Apple Poland”

27169-small Po naszej dzisiejszej publikacji na Bywalcu o Woźniaku w Apple i Apple w Polsce zupełnie przypadkowo, acz niemałym kosztem udało nam się zabrać ciekawe obserwacje.

Najpierw poranny telefon do firmy SAD, która od 1991 r. reprezentuje Apple w Polsce. Znajomi ostrzegali nas, żeby nie dzwonić, że dostaniemy butem w twarz, ale człowiek głupi nie posłuchał. Odebrał pan, który przedstawił się „Marketing słucham!”. Pytamy czy ewentualnie ma jakiś komentarz do naszych zdobyczy dziennikarskich o powstaniu Apple Polska? W tym samym momencie poczuliśmy bieżnik buta na policzku. Ból niemiłosierny, twarz wbita w linoleum a tu już spada nam na potylicę drugi cios, jeszcze mocniejszy – „że to jakiś fakt prasowy, że urągamy standardom, że pan był 12 lat dziennikarzem i że mu ręce opadają jak tacy dzwonią„. Zwijając się z bólu grzecznie przeprosiliśmy, pożegnaliśmy się w duchu dziękując opatrzności, że przez całe życie pisaliśmy o pecetach. Może brzydsze, z Windows różnie bywało, ale przynajmniej nikt nas w Dellach, Optimusach, Compaqach po gębie nie okładał.

Druga obserwacja. Czytelnik o pseudonimie „mekintosz” napisał w komentarzu: „No, wreszcie spełni się marzenie twórców www.wewantapplepoland.com„. Serdecznie Panu dziękujemy za cenny link. Nie wiemy ile razy trzeba dostać wycisk w SADzie, żeby poświęcić czas i energię na stworzenie dwujęzycznej strony zachęcającej Apple do otwarcia biura w Polsce. Nam już wystarczy, nie będziemy sprawdzać.

Komentarza nie piszemy, bo cały czas boli. Nu pogodi!


komentarzy 12 dla “Protest song: „Chcemy Apple Poland””

  • macuser napisał:

    smieszne to wszystko..

  • Joe Black napisał:

    A z MS odchodzi szef MBS-u. Miodzio. To byl dobry dzien ;-0 Aż sie dziwie, ze Szanowna Redakcja takiego newsa nie wrzuca. Wszak trzeba wszystkim ERP-owcom zakomunikowac dobrą nowine 😉
    http://www.computerworld.com/action/ article.do?command=viewArticleBasic&taxonomyName=erp_supply_chain&articleId=9003223&taxonomyId=121&intsrc=kc_top

  • Joe Black napisał:

    Jakis mam dzis anty-MS nastrój. Chyba raz za duzo mi sie outlook powiesil 😉 No bo jak MS ma walczyc z Googlem czy Applem jak ma takiego oszołoma za CEO.

    http://www.youtube.com/watch?v=Y89wBYVHkY4&mode=related&search=

    i sierpowym

    http://www.youtube.com/watch?v=-5Tp320nyyA&mode=related&search=

  • Redakcja napisał:

    @Joe Black, trochę offtopic, ale odpowiemy w tym miejscu. O dymisji Douga Burguma z fukcji szefa MBS nie napisaliśmy bo: 1. plany odejścia zapowiadał rok temu 2. zostaje w MS jeszcze do czerwca 2007. Biorąc pod uwagę te okoliczności ranga newsa w naszej ocenie spadła. A tak na osłodę, MBS chyba pierwszy raz przyniósł zysk.

  • dadaista napisał:

    Zdaje się, że zarobił Pan tym butem od niejakiego Jerzego B., byłego dziennikarzyny Trybuny Śląskiej. Pozwolę sobie użyć slangu młodzierzowego: ten typ tak ma. I proszę mi wierzyć, że ten człowiek potrafi być bardziej złośliwy, zajadły i wredny. Osoby, które miały z nim kontakt na liście dyskusyjnej o Macintoshach dobrze o tym wiedzą 😉

    No ale cóż… SAD niespecjalnie interesują zwykli klienci indywidualni (pieniądze zarabiają głównie na dużych umowach/przetargach), a już na pewno nie dziennikarze, którzy dzwonią nie po to, by z wypiekami na twarzy wysłuchać jaką to nową promocję SAD właśnie wprowadził w życie…

  • dadaista napisał:

    Aj, pisze się „młodzież” 😉

  • aqp napisał:

    Pan Jerzy Be. nadaje się na dyrektora marketingu jak Koń na ministra edukacji.

  • calder napisał:

    Najsmutniejsze w całej tej sprawie jest to jak „najnowocześniejszy system bankowy”, jak chwali się mBank, ufa ślepo danym z innych systemów i pozwala na hurtowe księgowanie serii transakcji (do tego najprawdopodobniej posiadających ten sam identyfikator) i powstanie debetów na kontach niedebetowych. Ciekawe jakie jeszcze inne źródła danych mBank uważa za nieomylne…

  • Yerzy napisał:

    Rola jakichkolwiek poslancow przynoszacych zle wiesci ciagle jest nie do pozazdroszczenia. Przed oczymna staje mi casus nieszczesnego projektu Pesel2 w ktorym Piotr PiS Pietak wyrzucal z kopa kolejnych (w sumie 4) dyrektorow przynoszacych zle wiesci …

  • Jakub Chabik napisał:

    @calder: wolumen transakcji wykonywanych z użyciem kart Visa jest tak duży, że nie ma realnie szansy na ich śledzenie przez pracownika banku. Polski bank nie ma innej możliwości jak traktować Visę jako ”trusted source of information” i rozliczać (nie księgować!) jak leci. Być może po tym incydencie zaczną się przyglądać danym przesyłanym przez Visę, aby wychwycić sytuacje anormalne.

  • Yogi napisał:

    Panie Jakubie a jak Pan sobie wyobraza to sledzenie transakcji anormalnych w setkach tysiacach transakcji zalewajacych co dnia polskie banki? Chyba moze to zrobic tylko jakis robot soft”owy na sztucznej inteligencji? Czy taki soft jest?

    @Yerzy: Na litosc boska prosze o zbastowanie z tym „pierwszym informatykiem RP” czyli Piotrem Uklad Pietakiem. Gosc nie jest wart zlamanego grosza, w odroznieniu od ludzi ktorymi rzucal po scianach w MSW.

  • Jakub Chabik napisał:

    @Yogi

    Wyobrażam sobie z grubsza tak, jak działają systemy kontrolne i przeciwwyłudzeniowe. Identyfikują pewne anomalie transakcji (np. wypłata w dwóch bankomatów oddalonych od siebie i setki kilometrów w odstępie półgodziny, płacenie w Lagos za biżuterię kartą wydaną na polskiego emeryta) i alarmują. Pracownik banku dzwoni do człowieka i pyta: „drogi panie, droga pani, mamy taką a taką transakcję, potwierdza pan?”

    Możliwa jest również kontrola na tzw. totalach – jeżeli codziennie transakcje z Visy opiewają na 40 mln złotych, a pewnego dnia przychodzą transakakcję na łączną kwotę 400 mln zł, to jest to zjawisko anormalne i powinno wzbudzić czujność banku.

Skomentuj