Katowicki NFZ i sprawa polska

Kilka dni temu Gazeta Wyborcza postawiła nas na baczność tytułem „Prezes Miller chce wyrzucić ComputerLand z NFZ„. Sprawa jest jednak mniej jednoznaczna niż mogłoby się wydawać. NFZ co prawda podpisał z konsorcjum Kamsoft-Spin umowę na realizację podsystemu do obsługi konkursu ofert w Katowicach i innych oddziałach funduszu, które informatyzował Computerland. Równocześnie jednak już po publikacji w Gazecie Wyborczej prezes Jerzy Miller spotkał się z Tomaszem Sielickim na posiedzeniu komitetu sterującego. Czego dotyczyło to spotkanie? M.in. dalszej współpracy NFZ i Computerlandu.

Ktoś rozumie o co w tym wszystkim chodzi? Jeśli tak prosimy o kontakt!


Jeden komentarz dla “Katowicki NFZ i sprawa polska”

  • zyga napisał:

    Dzisiaj już chyba nikt nie ma wątpliwości co do tego, że celem jest wyrzucenie Computerlandu z NFZ. Jeśli cała sprawa jest tylko nieporozumieniem, to było dużo czasu aby to wyjaśnić i podjąć jakieś kroki. Wprowadzenie do oddziałów NFZ informatyzowanych przez Computerland oprogramowania produkcji Spin-Kamsoft służącego do przygotowywania ofert przez świadczeniodawców to tylko pierwszy krok. Nie mówi się tego głośno, ale to oprogramowanie nie służy tylko do przygotowania ofert – umożliwia ono świadczeniodawcy kompleksowe rozliczenie kontraktu z NFZ. Jakoś nikt tej funkcjonalności do rozliczania nie wyłączył. Nietrudno jest sobie wyobrazić, że i ta część oprogramowania konsorcjum zostanie wkrótce w pełni wykorzystana w oddziałach NFZ informatyzowanych przez Computerland. Pewnie ktoś na to odpowie, że przecież nie dojdzie do tego, bo od 1 stycznia 2007r ma obowiązywać rozporządzenie Ministra Zdrowia (w sprawie zakresu gromadzonych danych i sposobu ich przekazywania przez świadczeniodawców) m.in. praktycznie otwierające system NFZ w zakresie oprogramowania dla świadczeniodawców do sprawozdawania i rozliczania kontraktów z NFZ. Czyli świadczeniodawcy będą musieli przejść na komercyjne oprogramowanie. Wejście do świadczeniodawców na terenie całej Polski z oprogramowaniem do przygotowywania ofert to bardzo dobra reklama – za którą w dodatku nie trzeba płacić, a wręcz NFZ za to płaci.

    Podsumowaując
    To jedno posunięcie z wykluczeniem Computerlandu z Konkursu Ofert pociąga za sobą pewne konsekwencje. Co najmniej:
    a) Computerlandowi w oddziałach NFZ, które informatyzował został wyrwany obszar Konkursu Ofert, a przy okazji powstał centralny system do obsługi Konkursu Ofert (a może odwrotnie :-)) – wiadomo kto stracił, a kto zyskał na tym finansowo.
    b) konsorcjum Spin-Kamsoft będzie miało bardzo uproszczoną sprawę z wejściem ze swoim komercyjnym produktem do świadczeniodawcy na obszarze oddziałów NFZ, które informatyzował Computerland. Kamsoft już reklamuje komercyjny produkt do obsługi świadczeniodawców i nie jest to zbieg okoliczności, że produkt ten ma podobną nazwę do obecnie używanego przez świadczeniodawców oprogramowania (do rozliczania kontraktów z NFZ) produkcji Computerland. I znowu wiadomo kto straci, a kto zyska na tym finansowo.

    Czyli jak zwykle idzie o pieniądze. Trzeba przyznać, że nieźle to sobie ktoś wymyślił. Ktoś też „udzielił błogosławieństwa”.

Skomentuj