Novell liczy na składaczy

Na IT znamy się jako tako więc nie czujemy się na siłach oceniać jak fajne są najnowsze produkty Novella. Znamy się za to na ludziach i wiemy, że w Novell Polska pracują naprawdę fajni ludzie. Stąd ilekroć musimy o Novellu napisać coś pod włos, to z miejsca odzywają się wrzody, gryzą wyrzuty, przypalamy papierosa od papierosa.

Wczoraj Novell ogłosił, że dogaduje się z krajowymi producentami komputerów by sprzedawali swój sprzęt ze specjalną wersją OEM systemu Novell SUSE Linux. I na serwery i na biurka. Pomysł dobry, co potwierdza, że na mecze Legii nie chodzą same tłumoki i prymitywy, jak utrzymują niektóre bliskie nam kobiety. Na współpracę udało się już namówić Grupę Action, spodziewane są kolejne umowy.

Również wczoraj wpadł nam do skrzynki mail z abstraktem kwartalnych wyników Novella. Wyniki nie są złe, zyski wzrosły, zwiększyła się o 30% sprzedaż Linuxa, ale nadal z 241 mln USD przychodu zalewie 12 mln pochodziło z biznesu linuxowego. Jak nic trzeba będzie się jeszcze za tymi składaczami nachodzić.

Koledzy z Novella, jak chcecie naprawdę zirytować konkurencję – a wierzcie, patrzą wam na ręce – otwórzcie biuro handlowe przy Centralnej Giełdzie Komputerowej koło Stodoły. W tydzień produkuje się tam więcej pecetów niż Dell zmontuje w swojej fabryce przez miesiąc. Kurczę, a miało nie wyjść złośliwie… A niech tam, kto się lubi ten się czubi.


komentarze 4 dla “Novell liczy na składaczy”

  • gald napisał:

    a po co komu novelowski linux, kiedy wiele innych jest calkowicie bezplatnych ? jak juz pchac na sile uzytkownikom nie znajacym sie na rzeczy linuxa, to nie ma juz znaczenia ktorego, i tak sobie nie poradza….
    12mln obrotow z linuxa. to na calym swiecie, czy w Polsce ?!?!? jesli na calym swiecie, to jakas porazka ! ja wiecej na waciki wydaje 😉

  • Redakcja napisał:

    Drogie waciki… 12 mln USD zysku to oczywiście dotyczy świata. W mojej opinii powodów, dla których ludzie, a raczej korporacje mogą chcieć kupować od Novella jest wiele. Po pierwsze to dobre doświadczenia klientów ze współpracy z tym dostawcą (wyniesione z czasów NetWare). Po drugie Novell gwarantuje brak anonimowości po stronie dostawcy, który jest nie do zaakceptowania przez większe organizacje chociażby ze względu na serwis. Po trzecie w Novellu pracuję naprawdę fajni ludzie :).

    W naszej notatce nie ukazała się jedna ważna informacja, wszak wpis czemu innemu był poświęcony. Otóż Novell może mało zarabia na Linuxie, ale bardzo rozwija się część biznesu związana z zarządzaniem tożsamością. Często zapomianamy, że Novell to nie tylko NetWare, nie tylko Linux, ale jeszcze kilka innych produktów.

  • Elmer napisał:

    A zysk od przychodu kiedy się nauczymy odróżniać? 🙂

  • Redakcja napisał:

    Pardon, oczywiście 12 mln USD przychodu a nie zysku. Zysk od przychodu umiemy odróżniac o czym niestety przypomina nam każde kolejne zamknięcie miesiąca.

Skomentuj