Not so fast Mr. Krauze

… albo raczej Gospodin Krauze. Dwa tygodnie temu prasa triumfalnie ogłosiła, że Ryszard Krauze kupił okazyjnie złoża ropy w Kazachstanie. Sprawa nie jest jednak taka prosta. Niedawno jeden z członków rządu Kazachstanu zapowiedział, że nie pozwoli na żadne inwestycje, dopóki Orlen nie dogada się z Kazachami w sprawie Możejek. „Jeśli nasz rząd tak powiedział to tak zapewne będzie” – mówi znajomy obywatel Kazachstanu, będący w kontakcie z miejscowymi ekspertami.

Wygląda więc na to, że do zakupu złóż droga jest dość daleka. Choć z drugiej strony czy jest ktoś bardziej biegły w inżynierii finansowej i biznesowej niż Pan Ryszard? Orlen dogada się z Kazachami, ci odblokują inwestycje Petrolinvest w złoża w Azji Środkowej. Na końcu jeszcze Pan Ryszard porozumie się z Chińczykami w sprawie transakcji wymiany ropy z innych złóż (tzw. swap). I za 1,5 roku za litr benzyny płacimy 3 złote. Pięknie będzie!


Skomentuj