Wsiąść do pociągu byle jakiego…

Krzysztof Matey, nasz były kolega z wydawnictwa kontynuuje karierę w biznesie. Będąc prezesem Telekomunikacji Kolejowej marzył o stworzeniu piątej siły na polskim rynku telefonii mobilnej, ale już po wygranym przetargu na częstotliwości rada nadzorcza położyła łapę na 0,5 mld zł za koncesję i sprawa się rypła. Honorem się nie uniósł, przeczekał, aż tydzień temu odwołano go ze stanowiska.

Rozbrat z koleją nie trwał długo. Krzysztof jest nowym członkiem zarządu PKP Informatyka (dawniej Centrum Informatyki Kolejnictwa). Ta nominacja dowodzi, że jego przygoda z koleją nie jest dziełem przypadku. To prawdziwa pasja, o której nic nie wiedzieliśmy w czasach gdy Krzysztof był naczelnym PC World.

…nie dbać o bagaż, nie dbać o bilet. Ściskając w ręku kamień zielony, patrzeć jak wszystko zostaje w tyle.


Jeden komentarz dla “Wsiąść do pociągu byle jakiego…”

  • bask napisał:

    „Geniusz ” telekoomunikacyjny oraz menegerski oraz „wysoka” postawa podwojnej moralności na długo pozostana w pamieci znacznej części pracowników TK
    bask

Skomentuj