Zmiana warty w PZU – Szturmowicz odchodzi

Mirosław Szturmowicz nie będzie już wiceprezesem PZU odpowiedzialnym za IT. Decyzja, którą podjął w zeszłym tygodniu była spodziewana od chwili gdy z prezesowskim fotelem pożegnał się Cezary Stypułkowski. Przetrzymał billboardy, Drob-kartel i inne historie. Podejrzewamy, że stracił cierpliwość kiedy obecny prezes Netzel naskarżył na Stypułowskiego do prokuratury.

Szturmowicz miał już w swojej karierze okres bezrobocia. Po odejściu z Prokomu. Wówczas pomocną dłoń wyciągnął Skarb Państwa. Przy okazji nie obyło się bez komentarzy, że w ten sposób Ryszard Krauze chce umocnić swoją pozycję w PZU. Na przekór temu Szturmowicz zaskoczył w kwietniu 2005 r. wypowiedziami w prasie, które zinterpretowano jako zapowiedź ograniczenia informatycznego monopolu Prokomu w PZU. Życie pokazało jednak, że pozycja Prokomu w PZU jest niepodważalna. Nawet gdyby następcą Szturmowicza w PZU został Tomasz Sielicki.

Zmianą warty na pewno nie zmartwi się ComputerLand, który historycznie więcej w PZU wydał na polisy niż zarobił na informatyzacji. Po odchodzącym wiceprezesie (w przeszłości dyrektorze generalnym IBM Polska) nie będą też płakać w Oracle’u. Przy Siennej po dziś dzień pamiętają mu, że w konkursie na budowę centralnej bazy klientów wybrał ofertę IBM. Ponoć tańszą kontrpropozycję Oracle’a skomentował: „Eksperymentami nie jesteśmy zainteresowani„. Poczuli jakby ktoś ich bazę przyrównał do Lanosa.

O podsumowanie dwuletnich rządów wiceprezesa pokusimy się niebawem. W najbliższym wydaniu Computerworlda Mirosław Szturmowicz pojawi się na naszych łamach jeszcze jako wiceprezes PZU firmując projekt centralizacji systemu Insurer. Zapraszamy do lektury.

Zarząd PZU to ciężka robota. Do tego marnie płatna. Nasz znajomy, a przyjaciel Szturmowicza nie mógł się nadziwić dlaczego ten tak długo nadstawia karku, jak się wyraził expressis verbis, za jałmużnę. Jasne, po zarządzie Prokomu to wszystko inne wygląda jak zapomoga.

Wydaje się, że przy obecnym ssaniu na rynku pracy były wiceprezes szybko wyrobi sobie gdzieś nową wizytówkę. Jedyny problem, że jest ciut, jak to się mówi, overqualified. Za mocne CV by teraz zwyczajnie wrócić do handlowania informatyką. Z tego co nam wiadomo, Pan Mirosław ma pensjonat na Mazurach. Podobno grzybów w brud. Tylko na kleszcze trzeba uważać.


komentarze 3 dla “Zmiana warty w PZU – Szturmowicz odchodzi”

  • zyczliwy napisał:

    Może Oracle odratuje jeszcze szyne serwisową, bo jakoś nie może jej IBM podpisać

  • doświadczony napisał:

    oj tak!! zbyt mocne CV to pewien problem i wiem coś o tym…. ale tylko wtedy, kiedy jest się faktycznie fachowcem… i do tego skutecznym ! w PZU takiego nie było, co wszyscy widzą!

  • Poinformowany napisał:

    Problem za mocnych CV to rzeczywiscie problem: w biurokracji publicznej po czystkach PiSu kilku gostkow ma problemy z odnalezieniem sie – od biznesu czy nauki odstali juz dawno a maja papierki o „czerwonych okladkach” i na dodatek mocne …

Skomentuj