ABW w PKO BP – jeden artykuł, cztery sprostowania

Miał „Dziennik” kontynuować sprawę śledztwa korupcyjnego przy informatyzacji PKO BP, ale kolegów zniechęcił chyba grad sprostowań nadesłanych przez bohaterów piątkowej publikacji. Oświadczenia wydały kolejno Asseco, Prokom, Softbank i Sun Microsystems. Prokom rozesłał w świat komunikat o wymierzonym w spółkę ataku „czarnego PR”, w którym wnioskuje o szybkie znalezienie sprawców! Sun zaś starał się dowieść, że dostał kontrakt, bo był tańszy od ComputerLandu, a nie droższy jak podał „Dziennik”.

Od piątku nie pojawiło się wiele nowych faktów. Prokurator znudzonym głosem potwierdził nam, że śledztwo cały czas toczy się. PKO BP milczy, bo banku nikt nie poinformował, że od miesiąca trwa postępowanie. Ponoć do tej pory w siedzibie PKO BP nawet nie zjawili się wąsaci dżentelmeni z legitymacjami ABW. Dowiedzieliśmy się tylko, że przedmiotem nieszczęsnego zamówienia z 2005 r. był sprzęt, a nie aplikacje. Computerland proponował sprzęt HP, Sun oczywiście swój.

Szczerze mówiąc nie wiemy co o tym myśleć. W tej sytuacjifragment napisany kursywą z naszego poprzedniego wpisu na ten temat zachowuje aktualność.


Jeden komentarz dla “ABW w PKO BP – jeden artykuł, cztery sprostowania”

Skomentuj