Computerland trzeszczący

Publikujemy dziś w naszym oficjalnym serwisie internetowym (jutro w druku) CW Online artykuł „ComputerLand trzeszczy” poświęcony rynkowemu wizerunkowi spółki. Nie wszystko zmieściło się w tamtym tekście. Skrawki i ścinki zamieszczamy na blogu.

Danielewski uzupełnia komórki…

Usilnie nas przekonywano, że po tak słabych wynikach finansowych prezes powinien podać się do dymisji. To chyba przesada. Scott McNealy firmował bodaj 13 kolejnych kwartalnych strat Suna i odsunął się w cień dopiero jak uznał, że musi mieć więcej czasu na grę w golfa.

Gdyby prezes się jednak uniósł honorem i ustąpił strzeliłby samobója do bramki Prezydenta Tomasza Sielickiego. Piotr Kardach z Emaxu mógłby już teraz drukować sobie wizytówki „Prezes Zarządu Computerland SA” ( a tak będzie musiał z tym jeszcze poczekać kilka miesięcy…)

W konkursie na najbardziej wydziwiony zarzut pod adresem prezesa CL wygrał ten dotyczący stylu zarządzania – Excel Management. Zarzut polega na tym, że w opinii prezesa najbardziej zaufanym członkiem zarządu jest jego arkusz P&L. Wszystko inne to światy równoległe. Ten kto to wymyślił musi mieć nieprawdopodobną siatkę przyjaciół. Opowieści o excelowej pasji prezesa propagują się z szybkością łańcuszków szczęścia.

Nie wszyscy krytykują: „W czasie koniunktury chwalą cię dokładnie za to samo, za co później ganią cię gdy przychodzi kryzys. Gdyby CL miał lepsze wyniki, to Michał wpatrzony w swojego Excela byłby stawiany za wzór w Harvard Business Review”. Fakt, że na razie CL nie idzie więc Excel jest na cenzurowanym.

Chwiejczak nie przeklina…

Abstrahując od wysokich kwalifikacji Dariusza Chwiejczaka, ściągniecie go z Cisco do CL było świetnym posunięciem, również w wymiarze marketingowym. Uciszyło życzliwych komentatorów krytykujących duet Sielicki & Danielewski za zdymisjonowanie innych członków zarządu – Krzysztofa Rutte i Sławomira Chłonia.

Świetnie zorganizowany wiceprezes Chwiejczak nie jest wolny od wad, na co zwrócono nam uwagę. Mianowicie, nie przeklina. „Jak człowiek, z ust którego nie słyszałem jednego przekleństwa może dać sobie radę z tą bandą dwustu (…tu padają mocne słowa opisujące dział handlowy CL )” – pyta retorycznie nasz rozmówca znający CL od podszewki. Pierwszy kwartał, który Chwiejczak firmuje jako szef sprzedaży zakończył się wynikiem jaki wszyscy znamy. Czym prędzej powinien podciągnąć się w łacinie.

A Sielicki nie załatwia

Szczerze mówiąc jedną z najbardziej zaskakujących konkluzji przeprowadzonych przez nas rozmów była opinia byłych menedżerów CL, że Tomasz Sielicki, pierwsza twarz tej spółki, nie dość wykorzystuje swoje kontakty w świecie biznesu. W sensie, że CL nic z tego nie ma. Nie dlatego, żebyśmy wcześniej mieli Prezydenta za kuluarowego załatwiacza deali, ale nie możemy uwierzyć w to, że w doborowym towarzystwie jeździ on do Davos tylko po to, by wsłuchiwać się w referaty o konieczności naprawy świata.

Oj oberwie nam się za ten trzeszczący tytuł. Już dziś zapewniamy, że w planach są kolejne artykuły z tego cyklu m.in.: „Prokom skrzypi”, „Comarch skwierczy”, „Huczy w Lumenie”.


komentarzy 7 dla “Computerland trzeszczący”

  • anonymous napisał:

    Nie potrafię skomentować tekstu bywalcowego, ale artykuł oficjalny bardzo obiektywny i trafiony…

  • Pracownik napisał:

    Wątpię by Cl poradził sibie z anemiczną i asekuracyjną strukturą Emax-u . W obu firmach zawsze były problemy z podejmowaniem decyzji strategicznych. Jeśli ktoś miał problem z realizacją planu to do widzenia – miałeś swoje 5 minut, a potem do piachu. Przykład: Darek Śliwoski – dzięki wspaniałym wynikom sprzedaży ratował marże zdjętą z zamówień publicznych – jak sprzedaż mu siadła: do widzenia (z zarządu i z firmy). Dopiero potem zaproszono go ponownie. Jak ktos przejsciowo nie performuje to do widzenia.

  • pracownik nr 28321 napisał:

    Uzupelnienie artykułu jest (niestety) bardzo celne. Ciekawe kiedy akcjonariusze, systematycznie ogłupiani „dmuchanymi wynikami”, otrząsną się i wymusza zmiane zarządu na twór widzący coś poza abstrakcyjnymi danymi spływających z kulawych systemów raportowania wprost do arkuszy excela 🙂 Z tym legendarnym excelem największy problem polega na sposobie jego zasilania w dane…

    PS: Proponuje kolegom komentujacym ten artykuł aby zwracali uwagę na słabo widoczy adres IP. Na przykład 62.89.69.60 jest adresem ledwo zipiącego proxy.computerland.pl 🙂

  • CZ napisał:

    Prawo i Sprawiedliwość.
    Jedno zdanie, dwa kłamstwa, trzy wyrazy.

  • jaku napisał:

    Najlepsze byloby, gdyby sie to odbylo za wiedza i zgoda pana Krauze. Doradzil im jak szybko zrobic troche kasy przed wyborami…

  • Y napisał:

    Zapomniał Pan dodać, że w Polsce short nie przejdzie z powodu zaporowych opłat biur maklerskich, i że transakcje mozna prześledzić – u maklerów nie da się skasowac logów…

  • Jakub Chabik napisał:

    Rzeczwiście, w aspekcie ostatnich faktów moja hipoteza wydaje się pozbawiona podstaw. Przynajmniej w tym przypadku – bo jakoś nie wierzę, że miłościwie nam panujący (ktokolwiek po wyborach to będzie) oprą się pokusie wykorzystywania zatrzymań osób związanych ze spółkami giełdowymi i ich wpływu na kursy do operacji kapitałowych.

Skomentuj