Zaczęło się? ABW ściga Asseco

Dzisiejszy „Dziennik” (przezywany przez złośliwych „Der Dziennikiem”) przynosi informację o tym, że ABW analizuje kontrakt pomiędzy PKO BP oraz Asseco Poland i Sun Microsystems na modernizację systemu wdrożonego przez Computerland.

Sam Computerland swoje usługi wycenił na 16,5 mln., jednak kierownictwo PKO BP wybrało bez przetargu ofertę konsorcjum opiewającą na 20,5 mln. Jak nieoficjalnie dowiaduje się „Dziennik” ABW ma przejrzeć inne umowy podpisane przez firmy Ryszarda Krauzego w PKO BP.

Gdybyśmy byli leniwi skomentowalibyśmy to jednym zdaniem – dużo tego przeglądania będzie.

Mamy jednak kilka refleksji. Od kilku miesięcy po rynku krąży plotka, że wygranie przez PiS wyborów samorządowe będzie sygnałem do wnikliwej kontroli przedsięwzięć Pana Ryszarda. Przyszły szef CBA ku zaskoczeniu wielu obserwatorów już dawno zapowiedział, że nowe służby skontrolują nie tylko Kulczyka, Gudzowatego, ale także Krauzego. Czyżby ktoś ze służb popełnił falstart? A może to tylko przedsmak współzawodnictwa pomiędzy ABW i CBA w ściganiu i wykrywaniu afer? Jeśli tak to czasy dla przedsiębiorców idą naprawdę ciężkie. I to także dla tych, którzy nie mają nic na sumieniu.

Na koniec jeszcze jedna ponura konstatacja. Coś tak podejrzewamy, że modernizacja PKO BP nie zakończy się nigdy. No ale dzięki temu i nam tematów do Bywalca nie zabraknie.


komentarzy 9 dla “Zaczęło się? ABW ściga Asseco”

  • JCh napisał:

    Bo wszystkie Ryśki to fajne chłopaki…

  • Abu Quba napisał:

    Z tym PKO dzieją sie różne dziwne rzeczy: na przykład zapanowała złowieszcza cisza po weekendowej wymianie systemu: jeżeli się wspaniale udało (byłby to niezwykły precedens w historii bankowości nie tylko w Polsce ale i w całym Układzie Słonecznym) to powinno być o tym głośno, jeśli nie – to także jęki powinny dochodzić ze wszystkich stron. A tu nic. Czy Bywalec coś o tym wie może?

  • Redkacja napisał:

    Niestety, nie wiemy co ze zmianą systemu, ale dzisiaj boimy się nawet zadzwonić do PKO BP. Właśnie rozmawialiśmy z Asseco gdy w biurze firmy stawili się funcjonariusze ABW. Chyba przynosimy dziś pecha.

  • J napisał:

    Brawo – nareszcie kontrola trafia pod strzechy 🙂
    Na następny ogirń wziąłbym Lumene i ABG tam tez jest czego szukać 🙂

  • kibic napisał:

    No i wykrakali…
    Awaria w PKOBP na skalę regionu Wielkopolskiego.
    Tak sie kończą oszczednosci na wszystkim.

  • Hadret napisał:

    Cóż, w zupełności się zgadzam. Jestem humanistą, zaczynam właśnie studia na Filologii Polskiej, jakieś tam pojęcie o komupterach mieć mam, ale za informatyka uważać się nie mogę bowiem jestem za cienki w uszach.Co poradzić? (:

    Pozdrawiam,
    Filip

  • Bogdan napisał:

    Co wiecej kierunek jaki obrala nasza edukacja od kilkunastu lat jest jeden: obnizyc poziom nauczania rownoczesnie argumentujac, ze uczy sie myslenia. Przyklady sprzed 2 dni: usunieto procenty z podstawowoki bo za trudne rachunek rozniczkowy na poziomie pochodnych ze szkol srednich. Pytam zatem jak czlowiek moze myslec nie majac pojecia o istnieu pewnych podstawowych narzedzi. Mniej wymagasz mniej uzyskasz. Wszystko idzie w kierunku marketingu i sprzedawania bylejakosci pod pozorem gruntownej edukacji.
    A potem absolwentom wydaje sie ze jak uzyja google”a to otrzymaja wszystkie odpowiedzi na dreczace pytania. Zapytalem kiedys takiego absolwenta skad biora sie odpowiedzi w googlach… Nie wiedzial:)
    Bogdan

  • Calder napisał:

    O ile pamiętam to chodziło o pierwiastki a nie procenty, ale mniejsza z tym. W pewnym sensie rozumiem te zmiany programowe. Chcemy mieć wykształcone społeczeństwo, OK. Ale nie widzę sensu robienia z każdego naukowca. Jeżeli ktoś chce być mechanikiem samochodowym bo jego pasją jest motoryzacja, albo pracować na budowie i zarabiać kilka razy więcej niż wykształcony magister filozofii to po co mu rachunek różniczkowy? Do obliczenia konta nachylenia parapetu względem ściany? Swego czasu polikwidowano w Polsce szkoły zawodowe, bo chcieliśmy mieć więcej magistrów, bo tak jest na Zachodzie. Teraz okazuje się, że brakuje szkół kształcących murarzy, cieśli, stolarzy, etc. Kto będzie budował domy, naprawiał samochody, rozwoził pizze i wywoził śmieci w tym społeczeństwie profesorów? Inżynierowie informatyki?

  • Bogdan napisał:

    Chodzilo mi np. o usuniecie nauki o procentach z podstawowek:
    http://wiadomosci.onet.pl/1597722,11,1,0,120,686,item.html
    „Nowy minister edukacji zmienił także podstawy programowe nauczania matematyki, m.in. przesunął naukę procentów ze szkoły podstawowej do gimnazjum”
    ===
    Jestem zwolennikiem ksztalcenia ogolnego tj. uwazam, ze np. znajomosc podstawowych praw fizyki przydaje sie w zyciu.

    Podam przyklad: prowadze budowe domu i gdyby nie to, ze staram sie zrozumiec jak przebiega proces budowania i do czego sluza pewne elementy moglbym miec kiepsko wybudowany dom jak wiele innych osob. Bralem do budowy firmy renomowane z certyfikatami sadzac, ze zapewni mi to wysoka jakosc uslugi. Mylilem sie. Firmy te zatrudniaja przypadkowych ludzi i budowaly mi dom lamiac wszelkie zasady dotyczace np. ocieplen dachu itd. Uwazam, ze ludzie o horyzontach ograniczonych wylacznie do swojej branzy i nie majacy podstaw fizyki pada czesto ofiarami „specjalistow” gdyz nie potrafia logicznie myslec poniewaz czesto nie rozumieja dlaczego woda w kranie sie leje (przyklad z mojej budowy: odplywy zamiast opadac wznosily sie). Nie pomoze wtedy zaden certyfikat specjalisty, ktory latwo moze robic fuszerki wiedzac, ze nikt go nie sprawdza. Powie ktos, ze istnieje kierownik budowy – to jest kolejna lipa jaka istnieje w Polsce.

    pozdr
    Bogdan

Skomentuj