Kłopot z nowym szefem PKO BP

Wciąż mamy kaca po tej informacji o poszukiwaniach nowego prezesa IMG. W formie rewanżu postanowiliśmy wspomnieć o innej nie obsadzonej posadzie. Nowego szefa IT poszukuje podobno PKO BP. Nowy wiceprezes zarządu Sławomir Skrzypek prowadzi rozmowy z potencjalnie interesującymi kandydatami. Na razie jednak bez skutku.

Znając organizację wewnętrzną największego polskiego banku detalicznego, a także wymogi ustawy kominowej wcale nie dziwią nas te problemy ze znalezieniem odpowiedniego kandydata. Chociaż patrząc z drugiej strony na rynku pozostaje wolnych paru doświadczonych speców od IT w bankowości. Nazwisk nie podamy, żeby nie ułatwiać zbytnio sprawy. Wystarczy jednak uważna lektura roczników tygodnika Computerworld.


komentarzy 6 dla “Kłopot z nowym szefem PKO BP”

  • Headhunter napisał:

    Najlepszy kandydat na szefa IT to Aleksander Lesz!!! Któż wie więcej o informatyce w tym banku. A jakby już się zgodził wziąć tę robotę, to od razu powinien z PKO wyrzucić Softbank. Na złość Krauzemu.

  • czytelnik napisał:

    :)) Jest tez paru innych. Pulwarski chyba nudzi sie w RN Compu, Ujejski, Fitta. Chociaz nie – rewolucji a la G. Fitta PKO BP chyba by nie przezyl :))

  • Informatyk bankowy napisał:

    Prędzej RK wyrzuci Skrzypka z banku, niż da sobie wyrzucić Softbank/Prokom/Safe Computing/…

  • papa napisał:

    Panie Prezesie – proponuję sprawdzonego kandydata – Marcin Podsiadło

  • inny_czytelnik napisał:

    O wa – popatrzmy tez na druga strone lady: paru gostkow puknietych przez PiS z biurokracji szuka roboty. Bank az tak bardzo sie od urzedu nie rozni 😉 😉

  • admin napisał:

    Ja uważam że najlepszym kandydatem na szefa IT jest właśnie G.Fitta!!!. PKO potrzebuje sprawnego Managera z wizją i determinacją. Trudno znaleźć lepszego fachowca z tak dużą wiedzą i doświadczeniem w zarządzaniu IT w bankowości, a jak wezmą kogoś kto będzie grzecznie potakiwał i pilnował żeby tylko się nikomu nie narazić i nie stracić stołka to informatyka dalej będzie w PKO kuleć. Rewolucji spodziewałbym się po nim jedynie w pozytywnym tego słowa znaczeniu, a bank by ją przeżył i jestem przekonany że wyszłoby mu to na dobre.

Skomentuj