Oracle i jego drużyna

Dzisiaj to już drugi wpis poświęcony Oracle, co dobitnie świadczy o tym, że Andrzej Dopierała nie próżnuje (osławiony pakiet menedżerski w Oracle’u zobowiązuje). Sprzedaje i zatrudnia. A jak przystało na Oracle, prezes buduje zespół drogą akwizycji. Klucz jest przejrzysty. Najpierw Andrzej Dopierała przyjął do pracy Tomasza Zińko, który ma za sobą karierę w SAP. Teraz ściągnął z Microsoftu Radosława Adacha, odpowiedzialnego u konkurenta za sektor użyteczności publicznej. Logicznym ruchem byłoby teraz uszczuplenie działu sprzedaży IBM. Z jednym zastrzeżeniem. Ofert mogą spodziewać się tylko sprzedawcy z tzw. gatunku agresywnych, bo za takich właśnie uchodzą na rynku obaj nowi pracownicy Oracle.

Co do zasady nie chcemy robić konkurencji poniedziałkowej „Gazecie Praca”, ale co rusz nas ktoś prowokuje. Pytanie, czy ludzie zmieniają pracę, bo rynek w Q1 i Q2 ślimaczy się niemiłosiernie i dlatego można więcej czasu poświęcać na myślenie o własnej karierze, czy jest wręcz odwrotnie – ludzie zbyt dużo rozmawiają z headhunterami i nie ma kto sprzedawać?


komentarzy 5 dla “Oracle i jego drużyna”

  • Stiopa napisał:

    Potwierdzam, Roter nie placze. Czasami mozna uslyszec od niego szatanski smiech. Nigdy placz.

  • J napisał:

    Może i kolega MR nie płacze ale generalnie sytuacja zaczyna mu się wymykać. Zdawać się może, że odniósł Pyrrusowe zwycięstwo – został GM-em ale to już nie ta sama firma co kiedyś. „Szczury” powoli opuszczają okręt a ostatni gasi światło.

  • Inplant napisał:

    Stiop – to jest człowiek AD – on wykonuje polecenia!

  • Wojciech Ściesiński napisał:

    Wyjdzie na to, że w tzw. IV Rzeczpospolitej zostaną od nowa napisane podręczniki do biologi by były zgodne m.in. z duchem narodowym – oczywiście wybrane gatunki (pta/kwa)ków zostaną pominięte.

    Na pewno zostaną też całe rozdziały związane z rozmanżaniem ssaków – na pewno tych dwunożnych choć nie wykluczam, że również pozostałych – by przypadkiem wbita w mundurki dziatwa nie dostała … myśli i została myśleniem nieskażona – oczywiście ku chwale ojczyzny.

Skomentuj