Nadzieja dla Computerlandu?

Tak, tak, nam wszystko kojarzy sie z Computerlandem. Albo z HP. Ale jak tu mieć inne skojarzenia? Siedzimy czekając na Jerzego Millera, prezesa NFZ, gdy nagle z jego gabinetu wychodzi….Andrzej Dopierała.

Jeszcze niedawno uznalibyśmy to za dobitny dowód na to, że HP rzeczywiście jest żywotnie zainteresowane RUMem. Odkąd jednak Andrzej Dopierała został prezesem polskiego Oracle’a przychodzi nam do głowy tylko jedno uzasadnienie. Nowy szef był tam w sprawie swojego wypróbowanego partnera, firmy Computerland, która wdrożyła swoje rozwiązania oparte na Oracle’u w 150 szpitalach, a także w 8 oddziałach Narodowego Funduszu Zdrowia. Prezesowi NFZ nic do tego jak informatyzują się szpitale. Natomiast bez wątpienia ma wpływ na charakter i sposób ewentualnej realizacji projektu RUM.

Inna sprawa, że Jerzy Miller konsekwentnie studzi nastroje dostawców, spodziewających się wartego kilkaset milionów RUMu, wielokrotnie powtarzając, iż jego zdaniem do stworzenia systemu informacyjnego w służbie zdrowia wystarczy projekt integrujący kilka używanych już przez NFZ i apteki rozwiązań.

Jak sam mawia: to nie będzie projekt za 600 , raczej za 6, albo co najwyżej 60 milionów złotych. W obecnej sytuacji nawet taka suma jest jednak godna zainteresowania, nawet dla największych dostawców.


komentarzy 5 dla “Nadzieja dla Computerlandu?”

  • J napisał:

    RUM to kolejny temat, o którym wszyscy mówią, wszyscy chcą a nikt go nie zrobi. Do tej pory nie ma żródła finansowania nie wspominając o tym, że służba zdrowia ma dużo większe problemy sama ze sobą. Dopóki nie zostanie rozwiązany problem lekarzy i ich roszczeń doputy RUM nie ma szans powodzenia. Wszakże uszczelnienie systemu kompletnie nie lerzy w interesie „medyków”. Zarówno oni jak i lobby farmaceutyczne skutecznie będzie blokować tego typu inicjatywy 🙂
    Good luck!

  • Dawid, MacDada napisał:

    Mam zaszczyt zaprosić Pana do grona osób używających Google 😉
    http://www.torque.ovh.org/?p=17

    Piotr Konowrocki
    Oda do Internetu

    O Internecie, cudowne łącze, dobry duchu nowoczesności,
    lat tyle już czuwasz na serwerach, dumo ludzkich możliwośći.
    Mildiardy ludzi codzień Cię w oknie przeglądarki ogląda,
    zaprasza na swój system, każdy z nas Cię pożąda.

    Masz wszystko w sobie, na otulających świat łączach,
    Google, bogini mądrości, skarbnica wiedzy wszechwiedząca.
    Torrenty, zbiór filmów i muzyki, światowej kultury,
    fora, poczta, czaty, blogi i wszelkiej maści bzdury.

    O Sieci wielka, pochwało ludzkiej rasy,
    trwaj wiecznie, nie przemijaj i żyj z nami po wsze czasy!

  • Jakub Chabik napisał:

    Nie, żebym był koneserem, ale to grafomania, na dodatek częstochowskim rymem. Ma być Poezja przez duże ”P”!

  • Tatamaxa napisał:

    Może autor „Reduty Nortona” http://www.ippt.gov.pl/~mstan/ongrys/reduta.html coś napisze?

    P.S. Ja w roku 1994 poznawałem uroki stałej łączności w Keele University na jakiejś SPARC station 🙂

  • Mildred napisał:

    Full of salient points. Don’t stop beeliving or writing!

Skomentuj