Ekstermalny Ericsson czyli ciężka próba miłości

Paweł Piwowar w wywiadzie „Spowiedź prezesów” na pytanie o sponsorowanie klientom i dziennikarzom wyjazdów na wywiady w różne, często egzotyczne zakątki świata odpowiedział, że nazywa to budowaniem linii miłości.

Tym razem miłość wzniosła się na najwyższy poziom i to dosłownie. Linia miłości przebiegała bowiem na wysokości 3000 m. Tak wysoko chyba nas jeszcze nie było. W programie wycieczki, zorganizowanej przez Ericssona, znalazł się bowiem skok ze spadochronu w tandemie z instruktorem. Skoczyliśmy i mamy nawet dyplom upamiętniający ten wyczyn oraz niesamowite wspomnienia. Jakby wrażeń było mało, kolega po fachu z Gazety skakał z instruktorem, który musiał użyć zapasowego spadochronu…Obaj są cali i zdrowi.

Pozostałe atrakcje jak latanie szybowcem czy zajęcia na moście kolejowym nad rzeką w rodzaju ‚wahadełka, amerykanki czy wspinaczki po linie ‚wydawały się bułką z masłem. Ekstremalne zajęcia zapewniła fundacja byłych żołnierzy GROM. Podczas wieczornej gawędy inauguracyjnej wyjazd służący w jednostce major wspomniał, że IBM dwa razy w roku organizuje sobie takie imprezy, testując umiejętności współpracy w grupie swoich pracowników. Jak mówił, wypad z fundacją to dobry sprawdzian w warunkach bojowych.

Ericsson wysoko podniósł poprzeczkę atrakcji. Kto teraz wystrzeli nas w kosmos?


komentarzy 5 dla “Ekstermalny Ericsson czyli ciężka próba miłości”

  • ww napisał:

    Jak to kto pewnie Richard Branson i Virgin jesli tylko wejda na polski rynek 😉

    • Marcilio napisał:

      Żel oczywiście phcmzrowujeey w zaciemnionym miejscu nie wystawiamy na działanie promieni słonecznych, a w ogf3le najlepiej przechowuje się w lodf3wce:)Ile można trzymać go po otwarciu? jest to tylko chemia więc spokojnie rok po otwarciu można używać, a nawet i dłużej jeśli był odpowiednio przechowywany.Ja moje żele nie trzymam w lodf3wce, bo dość szybko je zużywam, więc nigdy nie zaobserwowałam jakichś cudf3w, ale żele kolorowe mam już pootwierane ponad rok, i wszystkie się pięknie utwardzają, nie ma z nimi żadnego problemuOgf3lnie data ważności jest 3-lata bez otwierania od daty produkcji, zazwyczaj

  • Art napisał:

    jak zwykle major Przepiórka, ppłk L. Drewniak & Co dali z siebie wszystko !

  • antek napisał:

    To Drewniak caly czas sie tym zajmuje? Myslalem ze juz mu sie znudzilo po latach. Jak wygladaja takie zabawy z ex-Gromowcami. Nam niestety firma nigdy nie zafundowala takich atrakcji.

    pozdro

  • Art napisał:

    tak – pan Drewniak jest dalej b. aktywny. Ci panowie są aktywni i oprócz organizowania i prowadzenia tego typu imprez integracyjnych, prowadża także zajęcia z różnych sztuk walk wręcz. To byli b. dobrzy zawodowi, żołnierze i są dalej świetnymi specjalistami. Spotkała ich wielka krzywda, ale radzą sobie dobrze – na własny rachunek. Miło ich wspominam, a ich wyjazdy pozostaja długo w pamięci. Chyba oni sami mają trochę ubawu patrząc na „agresywnych” top menedżerów lub chcących-coś-znaczyć z powagą próbujących im zaimponować. Oni nie muszą już teraz tak intensywnie ćwiczyć, ale nadal trzymają świetną formę – jak profesjonaliści, którzy podchodzą poważnie do nowego zadania.

Skomentuj