Rzeszów umie się bawić

Wczoraj wieczorem wschodząca gwiazda rynku Asseco Poland, czyli Comp Rzeszów celebrowała swoje 15-lecie. Na bogato, oj na bogato. Gala dla kilkuset osób w Teatrze Narodowym (dobrze wiemy ile to kosztuje, bo od lat organizujemy tam Lidera Informatyki). Zatańczył i zaśpiewał zespół „Śląsk” w sile dwóch autokarów przy akompaniamencie żywej orkiestry. Takiej imprezy dawno w Warszawie nie było (również tak długiej).

Póki co Asseco wszystko się udaje. Niebawem spółka zależna Asseco Slovakia zadebiutuje na giełdzie w Warszawie (jutro ma zapaść w tej sprawie ważna decyzja). W Czechach są już po słowie w sprawie akwizycji, która ma dać im pozycję lidera tamtejszego rynku. W kuluarach Jacek Duch, szef rady dyrektorów Asseco opowiadał jak firma na ramionach klientów wkroczy na rynki rosyjski i ukraiński. Przy wyjściu na każdego gościa czekała flaszka macedońskiego wina – czy to może wskazówka odnośnie dalszej ekspansji zagranicznej Grupy Prokom?

Prezes Asseco jest ofiarą swojego uroku. Adama Górala nie odstępowały tłumy admiratorów, w tym rzesze klientów Compu Rzeszów, długo oczekujących w kolejce na audiencję. Prezes mógł poczuć się jeszcze raz jak na ślubie – przez półtorej godziny słuchał komplementów, odbierał gratulacje, prezenty. Tym razem nie otrzymał wsparcia od Grupy Kapitałowej Prokom – Ryszard Krauze, zamiast odciążyć gospodarza w pośpiechu opuścił Teatr tuż przed bankietem.


Jeden komentarz dla “Rzeszów umie się bawić”

Skomentuj