Z głową w chmurach twardo stąpa po bajtach…

Piotr Piętak, informatyk o literackiej duszy; fachowiec, który nie chce być politykiem, ale musi; intelektualista na ministerialnym stołku o coraz wyraźniejszym spojrzeniu na rzeczywistość: Co ja tutaj robię?!

Rejestr PESEL, który ma modernizować wiceminister Piotr Piętak odnotował 2053 osób w 134 powiatach o tym nazwisku w 2002 r. jak podaje „Słownik nazwisk używanych w Polsce na początku XXI wieku” opracowany przez prof. Kazimierza Rymuta. Wystarczy spojrzeć na poniższą mapkę wygenerowaną w serwisie www.genpol.com, że Piętaków najwięcej mieszka w powiatach skarżyskim, biłgorajskim i mieście Jaworznie. Ale w informatyce mieszka ten jeden – Piotr, tak jak w literaturze pięknej swoje trwałe miejsce ma jego ojciec Stanisław Piętak (1909-64), poeta i prozaik, bez którego trudno wyobrazić sobie jakiekolwiek poważniejsze studium o poezji Dwudziestolecia Międzywojennego, zwłaszcza zaś o tzw. „Drugiej Awangardzie”, które nie uwzględniałoby literackiego dorobku autora „Alfabetu oczu”.

22775-small

Oficjalna biografia Piotra Piętaka (ur. 1953) przedstawia go jako inżyniera, absolwenta studiów podyplomowych na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej oraz studiów podyplomowych dotyczących administracji systemów operacyjnych. W latach 1986-2004 informatyk programista, szef projektów we Francji i Belgii. Członek Ruchu Wolnego Oprogramowania, koordynator Grupy Roboczej Prawa i Sprawiedliwości ds. Informatyzacji Administracji Publicznej oraz członek Zespołu ds. Przygotowania Reformy Infrastruktury Informatycznej Państwa. Takiego go poznał rynek informatyczny, gdy trzy lata temu zaczął organizować spotkania w Sejmie o infrastrukturze informacyjnej państwa, korzystając ze wsparcia swojego przyjaciela i chrześniaka Ludwika Dorna (sic!), wówczas przewodniczącego Klubu Parlamentarnego PiS.

Niewątpliwie to dzięki Piotrowi Piętakowi, wspomaganego przez Grupę Roboczą PiS ds. informatyzacji, w której prym wiedli prof. Józef Oleński i prof. Grażyna Szpor, branża przekonała się do koncepcji infrastruktury informacyjnej państwa, na którą składają się rejestry osobowy (PESEL), przedsiębiorstw (REGON) i terytorialny (kataster). Teraz przed Piotrem Piętakiem otwiera się szansa wprowadzenia w praktyce tej koncepcji, ponieważ odpowiada i za PESEL i za geodezję – Główny Urząd Geodezji i Kartografii, który zajmuje się budową systemu katastralnego przeszedł do MSWiA.

Jakim jest człowiekiem Piotr Piętak? Niezwykłym jak na ministra. Wciąż patrzy na Polskę z perspektywy swoich dwudziestu lat we Francji. To jest jego stały punkt odniesienia. Nikt tak jak on nie potrafi literacko opisywać świata polityki i informatyki – zarówno w mowie i jak w piśmie. To zaś prowadzi czasem do nieporozumień, kiedy kończy się polityk Piotr Piętak, zaczyna się publicysta z krwi i kości, który jeszcze niedawno każde swoje wystąpienie kończył hasłem w stylu „Microsoft musi ustąpić miejsca innym”.

Ciekawy jest jego krąg znajomych i przyjaciół, znamienny dla czołowych polityków PiS. Bliskie mu jest środowisko byłego Tygodnika Solidarność; od podwórka zna się z prof. Pawłem Śpiewakiem, który jest obecnie posłem PO, w krąg samorządu i elektronicznej administracji wprowadza go Józef Orzeł, wiceprezes Stowarzyszenia Miasta w Internecie. Gdy mu się uda wprowadzić paszporty biometryczne i PESEL 2, o czym piszemy dziś na naszych łamach, przestanie być w końcu enfant terible polskiej informatyki publicznej, stanie się wreszcie jej reformatorem.


komentarzy 9 dla “Z głową w chmurach twardo stąpa po bajtach…”

Skomentuj