Praca szuka człowieka

Pracowników poszukuje już ponad 40 proc. przedsiębiorstw, w tym prawie połowa prywatnych. Najtrudniej jest w budownictwie. Aż 57 procent firm budowlanych skarży się na brak pracowników.” – pisze dzisiejsza Rzeczpospolita. Brakuje zarówno wysoko wykwalifikowanych specjalistów jak i rzeźników, budowlańców i kierowców.

Po części ma to oczywiście związek z emigracją zarobkową, przynajmniej po części jest jednak wynikiem wzrostu koniunktury gospodarczej. Jeśli sytuacja będzie utrzymywać może się to wręcz odbić na koniunkturze gospodarczej.

Ostatnio z kim się nie spotkamy słyszymy, że podstawowym problemem jest znalezienie odpowiednich fachowców. Niedawno na brak wykwalifikowanych specjalistów narzekali ludzie z Samsunga. Wygląda na to, że firma nie tylko nie otworzy zapowiadanego od dawna nowego działu w centrum rozwoju oprogramowania, ale będzie miała także problemy z realizacją swoich zamierzeń, czyli zatrudnienia w ciągu dwóch lat nawet do 600 specjalistów IT.


komentarzy 12 dla “Praca szuka człowieka”

  • XYZ napisał:

    Witam,

    Czytam i czytam ostatnio owe atrykuly jak to Wroclaw oglasza kampanie majaca na celu sciagniecie do Polski emigrantow z Wielkiej Brytanii. Firmy chcace otworzyc swoje centra lub oddzialy nie maja ludzi na stanowiska.

    Mam jedno pytanie do owych redaktorow ktorzy pisza owe artykuly. Podajcie Panowie kwoty srednich pensji w owych centrach duzych koncernow. Mniemam iz beda to kwoty rzedu 2xKuron lub dla najlepszych 3xKuron.

    Moja ocena. Niema sie co ludzic ze ludzie emirgruja i niechca wracac. Jezeli na Wyspach zarobia na zycie na ludykim poyiomie bey stresu o jutro i jesycye beda ogli odloyzc to wg Panow co ma taki biedak zrobic ?! Wracac do kreju i klepac biede pracujac na Prezesow czy robic swoje i jeszcze cieszyc sie z zycia.

    Czekam na owe kwoty pensji. Bede pierwszy ktory wroci i zamieni X tys funtow na X tys PLN.

    Pozdrawiam z Anglii
    XYZ

  • ABC napisał:

    Komentarz do opinii Przedmówcy:
    ja bym tak lekką ręką nie podpisywał się pod zamianą X tys. funtów na X tys. PLN (prawie 6-krotna strata). Nie mówią już o tym, że w GB podatki osobiste są na poziomie 19% (także dla dużo zarabiających).

  • Nick Nikt napisał:

    Witam!
    Pewnie masz racje, ze w centrach zarabia sie niewiele – chyba z 800-2000 netto na poczatek. Ale i Anglia z Irlandia to nie sa juz takie kokosy.

    Kumpel siedzi tam 4 lata wiec teoretycznie jest niezle „osadzony”, ale zyjac z prac imigranckich (remonty, bary, sklepy) zarabia c.a. 6 tys. zlotych netto miesiecznie. Zaloze sie ze gdyby zostal teraz w Warszawie moglby zarabiac podobna kase.

    Doskonale o tym wie i chce wrocic. Tyle ze po 4 latach oglupiajacych prac do zawodu juz nie wroci, wiec skazany bedzie na wykonywanie tu takiej samej oglupiajacych prac jak te ktore wykonywal w Londynie.

    Podsumowujac Anglia nie zawsze jest opcja.

    Pozdro

  • XYZ napisał:

    Witam,

    Pisze wlasnie o tych centrach IT.
    Pracuje w Anglii i wiem ile sie tutaj zarabia. Po pracy w IT i checi do nauki mozna lekka reka zarobic 4-5tys miesiacznie.
    Nie porownuje zarobkow ale styl zycia i to na co czlowieka stac za jadna miesiaczna pensje.

    W Polsce jak wszem i wobec wiadomo jest tania sila robocza i owe centra chca owa sile pozyskc ale tu napotykaja na trudnosci poniewaz tania sila robocza woli pracowac zagranica anizeli w Polsce.

    Prosze mi wierzyc iz zarobienie 2 tys funtow obecnie w Anglii nie jest trudnoscia.

    Ludzie decyduja sie na emigracje poniewaz w Polsce jak narazie niema przyszlosci jezeli chodzi o prace i norlamne zyce.

    Ujawnijmy zarobi szefow owych centr kompetencyjnych wtedy okaze sie iz owi Panowie zarabiaja w Polsce pensje rodem z Anglii ( a czy to fer w stosunku do pozostalych ). Reszte pozostawiem przymysleniom.

    Pozdrawiam
    XYZ

  • jch napisał:

    Myślę, że problem Samsunga to lokalizacja centrum. Pracuję w dużej firmie informatycznej na tzw. prowincji. Od pewnego czasu wyraźnie widać ruch poza Warszawę. Dostajemy CV bardzo przyzwoitych specjalistów, których Warszawa zmęczyłą, znudziła, albo zdali sobie sprawę, że kasa to nie wszystko. Proponuję Samsungowi rozważyć inną lokalizację: miasto z dobrym zapleczem uniwersyteckim i infrastrukturą – np. Poznań, Wrocław, Trójmiasto, Szczecin, Rzeszów. Krakowa nie podaję, bo Motorola, ComArch i jeszcze parę firm wyjałowiło rynek pracy z łebskich ludzi.

  • Szyba napisał:

    No to jeszcze trzeba dołożyć to ciekawy news o tym, że RIAA uważa, że płyty są zbyt tanie, bo ich wartość nie była rewaloryzowana, o tym że Sony okrada wykonawców, bo płaci im tak, jak za czasów dystrybucji płyt „czarnych”, a koszty dystrybucji nagrań są nieco inne…No i mamy obraz środowiska paramafijnego, wymuszającego posłuszeństwo za pomocą zgrai prawników i skorumpowanych funkcjonariuszy (kłania się tu „Złota Blacha”).

  • Tatamaxa napisał:

    Zawsze wydawało mi się, twórcą Emacsa jest Stallman…

  • Kuba Tatarkiewicz napisał:

    Polecam wyważoną opinię The Register;

    http://www.theregister.co.uk/2007/02/09/steve_gordon_drm/

    Kto jest diabłem w komży to się jeszcze okaże. Na pewno osoby nadużywające praw autorskich innych nie powinny komentować akcji mającej na celu usunięcie zabezpieczeń…

  • Jakub Chabik napisał:

    Nie wiem, do kogo to „osoby nadużywające praw autorskich”, bo pewnie nie do mnie. Ale gdyby przez przypadek któryś z Czytelników pomyślał, że jednak to do mnie, śpieszę wyjaśnić, że mimo dość oczywistych wyjaśnień, p. Tatarkiewicz parę razy wysuwał wobec mnie fałszywe oskarżenia o naruszanie czyichś praw autorskich. Traktuję je jako swoisty folklor, obsesję zrozumiałą u kogoś, kto w przeszłości został okradziony z praw do zaprojektowanych fontów – jeśli dobrze pamiętam.

    Czytelnicy mało subtelnie tę obsesję obśmiewali w przeszłości, więc zawczasu upraszam, aby podarowali sobie komentarze w tym miejscu.

  • codec napisał:

    Ale Apple-Pinokio udany 🙂 Najlepsza dotad grafika w Rewersie. Pocwiczyc tylko laczenie kolorow.

    @Tatamaxa: I Stallman i Gosling sa tworcami Emacsa. Tako rzecze http://en.wikipedia.org/wiki/Gosling_Emacs : Since Gosling had permitted its unrestricted redistribution, Richard Stallman used some Gosling Emacs code in the initial version of GNU Emacs.

  • nick napisał:

    do chabika: nie dziw się, że tatarkiewicz tak pisze … „nadużywających praw autorskich”, przecież on też nadużywa(ł)/piraci(ł) (niepotrzebne skreślić),do czego przyznał się w wywiadzie „Kwaśne jabłka do szarlotki”, więc wie jak to jest,
    a teraz jest jednym z rzeczników „złotej blachy”.a wszystkim i tym z riaa i tym ze „złotej blachy”, polecam serial dokumentalny w tvp.pr.1,w piątkowe popołudnie: „Wolny wybór”, traktujący o wolnym handlu i podatkach.

  • magic napisał:

    No cóż , w świetle ostatnich wydarzeń – tekst kompromituje się sam…

Skomentuj