Pod niebem Bawarii

21981-smallLot na trasie Warszawa-Monachium nigdy nie jest czasem straconym. Jacka Murawskiego nie widzieliśmy na krajowej scenie IT od kilku lat więc spotkanie na pokładzie samolotu Embraer odebraliśmy jako uśmiech losu. Tym bardziej, że ostatnio jego nazwisko kilkakrotnie przywoływaliśmy w kontekście zmian kadrowych na rynku.

Międzynarodowa kariera służy. Mimo 40 lat Jacek Murawski nadal wygląda jak świeżo upieczony absolwent uniwersytetu, ale taki, który z dyplomem uporał się w trzy lata. Aż trudno uwierzyć, że w tej chwili jest najwyżej postawionym Polakiem w korporacjach IT. Niedawno porzucił regionalną posadę w Cisco, by cieszyć się wizytówką „senior vice president” w SAP EMEA. Urzęduje w Zurychu, skąd odpowiada za strategiczne dla SAP sektory: finansowy, publiczny oraz sprzedaży detalicznej i hurtowej. A skoro sektory są strategiczne to znak, że na tym polu najbardziej iskrzy w konkurencji z Oracle.

Jacek Murawski miał kiedyś sposób na Oracle’a – kierując Informixem we wczesnych latach 90. musiał sobie radzić z bazodanowym rywalem. Wówczas on i Grzegorz Rogaliński występowali po przeciwnych stronach barykady. Teraz grają w jednej drużynie, a prezes SAP Polska właśnie awansował i dodatkowo ma odpowiadać za sektory strategiczne w Europie Centralnej. Ściga swojego byłego szefa z Oracle’a Pawła Piwowara, który oddał polski rynek i z namaszczenia Larrego Ellisona nadzoruje Europę Środkową.

Razem z Grzegorzem Rogalińskim awansował dyrektor finansowy SAP Polska Zbigniew Nasiłowski.

Wieczornym rejsem do Warszawy wracał też Jacek Myrcha z Microsoftu. Zdradził, że aktualnie Microsoft poszukuje 80 nowych pracowników. Pewnie dlatego, mimo późnej pory i zmęczenia, szef marketingu i sprzedaży przy marnym świetle studiuje podręczniki zarządzania.


komentarzy 6 dla “Pod niebem Bawarii”

  • NoMadd napisał:

    Bez przesady z tymi peanami na cześć urody Jacka. Niestety widać kosmiczne ślady bycia salesem przez tyle lat. Z tym najwyżej postawionym Polakiem też ostrożnie – ma w końcu dwa paszporty. Ale fajnie że nas odwiedza od czasu do czasu – rzeczywiście facet ma niesamowitą intuicję i szczęśliwą rękę do biznesu.

  • NoMadd napisał:

    A osobie podpisującej zdjęcie gorąco polecam przeczytać „Portret Doriana Greya” Oscara Wilde. Bo już sam nie wiem, czy to pochwała młodości pana Jacka czy niezamierzona (zapewne) złośliwość. Pozdrawiam raz jeszcze.

  • Redakcja napisał:

    Nie ma cienia złośliwości!!! Dokonany przed publikacją krótki przegląd archiwalnych zdjęć Pana Jacka – bodaj od 1995 r. – utwierdził nas w przekonaniu, że bohater tego wpisu musi mieć patent na młodość. Tylko o to chodziło w analogii do Doriana Graya. Fakt, zważyszwy jak uważnych mamy czytelników trzeba bylo staranniej dobrać porównanie.

    Oczywiście, żeby nie było wątpliwości – Jacka Murawskiego przede wszystkim cenimy jako menedżera, a dopiero w drugiej kolejności za świetną formę.

  • NoMadd napisał:

    Dziękuję za komentarz Redakcyjny. Na chwilę mnie zmroziło – czyżby CW podejrzewał pana Jacka o diabelskie konszachty?:-) Ale rzeczywiście skojarzenie genialne – wieczna młodość, sukces zawodowy a i ten błysk dekadencji w oku… Warto obserwować ciąg dalszy kariery naszego mimowolnego bohatera w tym kontekście. Pana Jacka Murawskiego przepraszam za zamieszanie.

  • Redakcja napisał:

    Na liście tematów redakcyjnych jest już miejsce na rozmowę z Jackiem Murawskim. Ma ciekawe poglądy, choćby na różnice w podejściu do zarządzania w kulturze korporacji amerykańskiej i europejskiej. Teraz już tylko pozostaje nam czekać aż znowu pojawi się w Polsce.

  • W napisał:

    PHP jest tak samo popularny, mimo iż nie jest „enterprise”.

Skomentuj