Brytyjska konkurencja

Już dwa miesiące trwa rekrutacja specjalistów do centrum wsparcia, a być może wkrótce także rozwoju oprogramowania, Microsoft w Warszawie. I jeszcze potrwa, bo firma ma kłopoty ze znalezieniem odpowiedniej liczby chętnych.

Mimo ofert w prasie i Internecie zainteresowanie, było nie było, ciekawą ofertą wyraziło zaledwie kilkadziesiąt osób. Nawet wśród nich część już po przejściu wstępnego etapu rekrutacji zrezygnowała z oferty decydując się na wyjazd do pracy do Irlandii.

Jeszcze kilkanaście miesiecy temu byliśmy zupełnie spokojni, nie obawiając się masowej emigracji specjalistów na wyspy. Dziś nie bylibyśmy już tacy pewni swego.

Już w trakcie ostatniego pobytu w Londynie słyszeliśmy co nieco o Polakach pracujących w różnych niewielkich firmach IT. Myśleliśmy jednak, że to tylko jednostki. Tymczasem wygląda na to, że polskim pracodawcom rośnie nowa, silna konkurencja.


komentarzy 5 dla “Brytyjska konkurencja”

  • rm napisał:

    rozmowa z managerem HR na ktorego biurku lezy – jak powiedzial – 26 aplikacji, a 15 z nich zlozone przez polakow… popytalem znajomych Irlandczykow, twierdza, ze u nich sytuacja wyglada podobnie (Dublin, dnia 25.04.2006 ;).

  • TW napisał:

    Wszystko co Pan napisal to prawda. Warto jednak isc krok dalej i od rozwazan nad eleganckim kodem przejsc do przemyslanych wytycznych dla projektowania i architektury. Jezeli narobimy bledow w fazach przed implementacja to najlepsi koderzy nic nie wskuraja, zeby uzyskac akceptacje produktu. Oto moje propozycje lektur w temacie dobrych praktych projektowania/architektur:

    http://msdn.microsoft.com/practices/ – dla developerow z obozu MS lektura obowiazkowa

    Oczywiscie kazdy szanujacy sie inzynier oprogramowania MUSI znac ponizsza pozycje niemalze na pamiec 😉 :
    Design Patterns: Elements of Reusable Object-Oriented Software (ISBN 0-201-63361-2)

    Osobiscie czesto zgladam takze http://patternshare.org/ , czyli witryne ktora rozwija pomysly GOF.

    Pozdrawiam serdecznie i gratuluje ciekawego bloga!
    TW

  • Feliks Edmundowicz napisał:

    Bedzie wziete pod uwage, TW, ze sie przyznales. A teraz koniec mydlenia oczu linkami tylko szybciutko adresy, kontakty, telefony …

  • TW napisał:

    Co ja poradze, ze moi szanowni rodzice obarczyli mnie takimi inicjalami na reszte zycia? Zwlaszcza w dzisiejszych czasach… 😉

  • Smok1 napisał:

    Z tym ze akurat polskie wydanie McConnella jest oparte o pierwsze wydanie jego ksiazki, sprzed mniej wiecej czternastu lat (nie bylo wtedy Javy…), nie mowiac juz o tym ze jst FATALNIE wydane, fatalnie przetlumaczone i w ogole chce sie plakac. Hitem sa tlumaczenia na polski slow kluczowych w zalazczony fragmentach programow…

Skomentuj