Czy to sen?

Prawie dwa tygodnie potrzebowało Ministerstwo Finansów, by odpowiedzieć na nasze pytania w sprawie przyczyn dymisji Grzegorza Fiuka ze stanowiska Dyrektora ds. Informatyzacji Resortu. Po drodze trochę na ten temat się dowiedzieliśmy (czytaj „Układ z kina Skarb” i „Łeb za łeb„). W tym kontekście list z MF co najmniej zadziwia.

Dlaczego zwolniono Grzegorza F.? „Ministerstwo Finansów uprzejmie informuje, że Pan Grzegorz Fiuk przestał pełnić obowiązki Dyrektora ds. Informatyzacji Resortu, w związku z opóźnieniami powstałymi m.in. w realizacji harmonogramu projektów e-Deklaracje i Pilotaż e-Deklaracje”. Dlaczego były opóźnienia? Paweł Banaś, szef Komitetu Sterującego Informatyzacją Resortu nie podpisywał decyzji w powyższych sprawach przygotowywanych przez dyr. Fiuka.

Co robi MF, by zapewnić podmiotom gospodarczym możliwość składania deklaracji podatkowych w formie elektronicznej, zgodnie z ustawą od dnia 16 sierpnia 2006 r.? […] „Podjęło próbę znalezienia alternatywnego rozwiązania. W chwili obecnej trwają negocjacje ze spółką Skarbu Państwa – Państwową Wytwórnią Papierów Wartościowych S.A., które dotyczą możliwości wykorzystania już opracowanego (wspólnie z Ministerstwem Finansów) oprogramowania, do realizacji jedynie projektu Pilotaż e-Deklaracje, a nie projektu e-Deklaracje”.

Po pierwsze, to Polska (nie Państwowa!!!) Wytwórnia Papierów Wartościowych SA. Po drugie, nie ma takiego trybu w prawie jak pilotaż. Po trzecie, wspomniane oprogramowanie sprzed trzech lat wykonano bez przetargu. Na jakiej zasadzie ministerstwo uczestniczyło w tym pilocie? Jak się to ma do podstawowej zasady przejrzystości postępowania itp. A jak do wniosku na e-Deklaracje, który nie przewidywał takiego trybu i oprogramowania? Może jest to podstawa do utraty kolejnych unijnych pieniędzy!

W czwartek, 6 kwietnia br., zaczął się konkurs mający przywrócić Grzegorza Fiuka, na razie na stanowisko radcy w MF. W składzie komisji konkursowej zasiada… Janina Derwiszyńska, jak się mówi spiritus movens wszelkich ruchów kadrowych w resorcie, zastępca dyrektora Departamentu ds. Informatyzacji. Chodzą też słuchy, że Maciej Fleming, prezes PWPW S.A., dogadał się z wicepremierem Ludwikiem Dornem. Przestał się obawiać o swoją dymisję.

Pociesza nas fakt, że Ministerstwo Transportu nie chce przepłacać za karty tachograficzne podukowane przez PWPW dwa razy drożej niż najdroższe karty w Europie. Negocjacje trwają, chyba, że nasz wicepremier przekona ministra Jerzego Polaczka…


Skomentuj