Łeb za łeb

W Ministerstwie Finansów zabrano się za wiosenne porządki. Najpierw wyrzucono z pracy Grzegorza Fiuka – głównego architekta e-Deklaracji. Wiceminister Paweł Banaś jako szef Komitetu Sterującego Informatyzacją Resortu od dawna nie podpisywał decyzji przygotowywanych przez podwładnych dyr. Fiuka, by wreszcie móc mu zarzucić niekompetencję, ponieważ nie zrealizował zadań wynikających z tych… decyzji.

Zaraz, zaraz, ale za informatykę odpowiada inny wiceminister Mariusz Andrzejewski, uczeń byłego dyrektora Departamentu ds. Informatyzacji Resortu Grzegorza Fitty? Niestety, przypadła mu rola kozła ofiarnego. Po awanturze z e-Deklaracjami albo sam się poda do dymisji, albo zostanie mu wręczona.

W każdym razie p.o. dyrektora Departamentu jest Jerzy Iwon, wieloletni urzędnik MF, tuż przed emeryturą, który nic nie zrobi na przekór swoim szefom. Mówi się też, że ma na chwilę wrócić do pracy resorcie sam Grzegorz Fitta. Podobno, by móc przeprowadzić konkurs na dyrektora Departamentu (pół roku w plecy).

Ale to nie koniec porządków w informatyce w MF. Groźba klapy projektu e-Deklaracje, ale zwłaszcza zakulisowe gierki Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych (PWPW) zdenerwowały Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Wicepremier Ludwik Dorn odpowiada wszak za dział informatyzacja. Nic dziwnego, że zapytał MF co dalej z e-Deklaracjami. Odpowiedzi raczej się nie doczeka, chyba że wicepremier Zyta Gilowska weźmie sprawy w swoje ręce. A wtedy… Może się okazać, że panowie wiceministrowie nagle zobaczą w swoim gronie nowego podsekretarza stanu. The winner is… Grzegorz Fiuk

Były wiceminister finansów Grzegorz Stanisławski wprowadził rzecz niebywałą jak na resortowe stosunki: z branżą rozmawiał na Otwartych Dniach Informatyki, gdzie każda ze stron mogła się dowiedzieć o sobie, co potrafi i co zamierza robić. Owszem, twardo było siedzieć na stołówkowych krzesełkach podczas wielogodzinnych publicznych wysłuchań w duchu zapisów nowej Ustawy o lobbingu, ale miało się świadomość, że jest się poważnie traktowanym przez władzę. Gdy nastał nowy rząd, prawy i sprawiedliwy, który do walki z korupcją powołuje -entą służbę specjalną, czyli Centralny Urząd Antykorupcyjny, jak makiem zasiał ucichła wszelka debata publiczna. Nikt już nie organizuje Otwartych Dni, żaden z wiceministrów finansów nie słucha otwarcie branży. Znowu wrócili zausznicy z dawnych układów i układzików.


komentarze 3 dla “Łeb za łeb”

  • Jerzy Koszewoj napisał:

    Mysle ze nadszedl czas zeby rozwiazac dwa problemy stanowiace swoiste kwadarury kola Branzy ICT:

    1. Przewietrzenie PWPW (zwlaszcza kadrowe) zeby zajela sie robota a nie intrygami. Bo co prawda to drugie wychodzi im genialnie – niedawno udalo im sie puknac faceta „profilaktycznie” = zaczal kierowac znienawidzona im komorka w MSW, ale na litosc Boska nie do tego zostali powolani.

    2. Oswiecenie grupy trzymajacej wladze ze wywalanie ludzi na podstawie bajeczek saczonych do ucha przez intrygantow/lobbystow ze szczegolnym podkresleniem PWPW to polityka co najmniej krotkowzroczna

  • olorek napisał:

    Dyrektor biura zarządu byłego prezesa TVP Jana Dworaka
    Tomasz Posadzki dostał 290 tysięcy złotych odprawy

  • online napisał:

    Dzieki za ciekawe informacje

Skomentuj