Na tropie Taty

Nawet po zakończeniu studiów warto czasem pospacerować po stronach uczelni. Zwłaszcza na wiosnę kiedy rusza sezon targów pracy.

Dziś, gdy średni czas poszukiwań zręcznego programisty ze znajomością Javy liczy się w kwartałach, a co rzetelniejsi head hunterzy wręcz rezygnują z tego typu zleceń, imprezy na uczelniach okazują się jednym z niewielu sposobów na zdobycie kilku potencjalnie atrakcyjnych CV. Tym bardziej fascynującym zajęciem staje się lektura listy firm, które pojawiają się na targach choćby takich jak te organizowane przez AISEC.

Cóż można wyczytać z takiej listy? A choćby to, że zgodnie z obietnicami złożonymi w ub.r. chyba już wkrótce doczekamy się otwarcia w Krakowie centrum Tata Consultancy Services, jednego z największych indyjskich outsourcerów. Życzliwi developerzy potwierdzają, że firma wybrała już nawet biuro. A to podobno nie koniec ekspansji Hindusów nad Wisłą.

Jeszcze kilka tygodni temu Hindusi szukali w Polsce ludzi dla swojego budapeszteńskiego centrum. Ciekawe jak w obliczu nowych planów inwestycyjnych pogodzą rekrutacje do polskiego i węgierskiego biura. Może wprowadzą system zmianowy? W końcu podróż między Krakowem i Budapesztem to zaledwie 10 godzin pociągiem. W sam raz na lekturę najnowszego podręcznika Javy, albo wkucie kolejnych słówek z rozmówek.


Skomentuj