Dopust Boży czyli wizyta szefa

21107-smallOd kilku tygodni w polskim Intelu trudno coś załatwić. 30 marca firmę odwiedzić ma Craig Barrett, ikona tej korporacji, przewodniczący rady nadzorczej. Nie jest to jego pierwsza wizyta w Polsce (był tu już cztery lata temu), jednak od pewnego czasu ciągle słyszymy Craig Barrett to, Craig Barrett tamto.

Takie wizyty „ojców założycieli” to prawdziwy dopust Boży. Kiedy w 2004 roku Craig Barrett miał przyjechać do Pragi już dwa miesiące wcześniej lustracją wszystkich miejsc jego odwiedzin zajęli się specjalni agenci ochrony. Wraz z nim do Czech przyleciało chyba 30 osób – specjalne biuro PR, dwa wielkie wozy z profesjonalnym sprzętem do prezentacji, kilka laptopów na wypadek gdyby pierwszy, drugi albo i trzeci miał nagle odmówić posłuszeństwa. Słowem – operacja logistyczna na miarę trasy koncertowej Rolling Stones. Swoją drogą panowie są w podobnym wieku, a i sam założyciel Intela ma chyba słabość do rockmanów.

Tak naprawdę ludzie z Intela nie mają na co narzekać. Kiedy w Warszawie w otoczeniu dworu pojawiła się Carly Fiorina do obowiązków HP należało również zapewnienie rozrywek jej mężowi. Życzliwi donieśli, że interesuje się żeglarstwem więc zorganizowano mu rejs z mistrzem olimpijskim Mateuszem Kusznierewiczem… po wodach Zalewu Zegrzyńskiego. Kiedy w Polsce gościł prof. August-Wilhelm Scheer założyciel firmy IDS Sheer organizatorzy musieli zorganizować mu minikoncert, podczas którego jako zapalony muzyk grał na saksofonie. W świetle tych historii bledną nawet ekscesy Craiga Barretta z Las Vegas . Jak to leciało? „Walk this way.. Talk this way. Walk this way.. Talk this way. Just gimme a kiss, like this!”


Jeden komentarz dla “Dopust Boży czyli wizyta szefa”

  • Janusz W napisał:

    Śmiem zauważyć, że znających i uznających oficjalne stanowisko nauki w tej sprawie może być jeszcze mniej, bo skoro to tylko wyniki ankiety to iluś respondentów mogło wskazać na odpowiedź C przypadkowo. Bo nie chcieli wyjść na debili a tak naprawdę to nie rozumieją czym się różni uproszczone i fałszywe zdanie o „pochodzeniu od małpy” od prawdziwego wg obecnego stanu wiedzy, zdania o „posiadaniu wspólnego przodka”.
    W każdym razie procent ludzi inteligentnych i myslacych w reprezentatywnej próbce chyba nigdy nie powinien przekroczyć magicznej wartości 20% (słynna zasada Pareto zastosowana do oceny stosunku liczby osobników kreatywnych do biernych odtwórcow w spoleczenstwie).

Skomentuj