Trzy wolne fotele w Microsofcie

Trwają poszukiwania kandydatów na trzy prominentne stanowiska w Microsoftcie. Najważniejsze z nich to zastępstwo dla Marka Rotera, który stając się dyrektorem generalnym w grudniu ub. r. osierocił dotychczasowe stanowisko dyrektora handlowego w dziale sprzedaży do przedsiębiorstw (Enterprise Group).

Drugi wakat czeka na nowego szefa działu Developer & Platform Evangelism. W tej pracy z grubsza chodzi o promocję technologii .Net. Do tej pory zajmował się tym Jacek Myrcha, ale ponieważ jednocześnie jest dyrektorem Business & Marketing Organization, czyli de facto nr 2 w Microsoft Sp. z o.o., z różnych względów trzeba znaleźć mu następcę.

Trzeciego stanowiska, na które trwa rekrutacja dotąd nie było. W korporacyjnym slangu nazwa tej funkcji brzmi „citizenship”. Jeśli dobrze rozumiemy, miałaby to być osoba spajające różne akcje marketingowe skierowane m.in. do uczelni, administracji, partnerów biznesowych.

Nas, jako kolekcjonerów wizytówek cieszy fakt, że przybędzie nowych ciekawych okazów. Coraz trudniej o perełki w stylu „Breadth ISV Manager”, „Senior Evangelist” czy „Corporate Citizenship Manager”. W tym względzie Microsoft trzyma poziom. Z drugiej strony nie ma co się śmiać. Jak już człowiek przetłumaczy Worda, znajdzie synonimy do wyrazu „ptak” i zdjęcie do zilustrowania polskiej prowincji w encyklopedii Encarta, to lokalizacją wizytówek naprawdę nie ma komu się zająć.


Skomentuj