Rośnie nowa gwiazda

Spółka biotechnologiczna Bioton miała 8,23 mln zł zysku netto w IV kw. 2005 roku wobec 1,30 mln zł straty rok wcześniej donosi Puls Biznesu.

Wygląda na to, że inwestycja w Bioton okazała się strzałem w dziesiątkę. Nie tylko dla Ryszarda Krauze, ale i dla Wiesława Walendziaka, który od prawie roku lata po świecie koordynując nowe kontrakty Prokom Investments. I choć jak sam przyznał w jednym wywiadów czasem nie wie na jakim lotnisku wysiada, to zdaje się być tą nową rolą mocno zafascynowany. Słychać to m.in. w rozmowie z dziennikarzami Pulsu Biznesu z grudnia ub.r.

Przy okazji tego wywiadu na koniec lutego zapowiada więcej szczegółów na temat słynnego już projektu Hakia „Podpisaliśmy właśnie porozumienie, które otworzy Prokomowi możliwość współudziału w projekcie aktywnej wyszukiwarki internetowej Hakia. To w sensie technologicznym coś więcej niż Google… A w sensie biznesowym? Zobaczymy. Wygląda obiecująco – dla Prokomu w dwójnasób. A dlaczego, to powiemy w lutym, kiedy przedstawimy wraz z naszymi fińskimi i amerykańskimi przyjaciółmi – ciekawymi ludźmi z ciekawą przeszłością i pomysłami na przyszłość – szczegóły projektu”. Luty właśnie minął, a my pękamy z ciekawości Panie Wiceprezesie! Gdyby przy okazji mógł Pan zapytać szefa jak było w Stanach?

Bioton jest ostatnio także jedną z ulubionych spółek graczy na GPW. Pierwsza zakończona z sukcesem inwestycja w sektor biotechnologiczny wyostrza apetyty nam wszystkim. Niestety na kolejną gwiazdę przyjdzie nam jeszcze długo poczekać. I to nie tyle z braku ciekawych pomysłów naukowców, co raczej z braku odwagi urzędników, dla których komercjalizacja projektów wypracowanych na uczelni kojarzy się z jednym. Z konszachtami z diabłem.


Skomentuj