Opcje na urlop

Roman Durka nie szuka już pracy, bo jak twierdzą dobrze poinformowane źródła, wreszcie coś znalazł. I raczej nie jest to Polkomtel, gdzie niedawno aplikował do zarządu.

Do publicznej wiadomości informacja o nowej funkcji Durki zostanie podana dopiero w marcu, bo do tego czasu pozostaje on pracownikiem Della mimo, że w rzeczywistości rozstał się z tą firmą dobre pół roku temu. Opłaca mu się jednak poczekać, bo premią jest realizacja opcji na akcje.

W analogicznej sytuacji jest Andrzej Dopierała, który już w lutym miał objąć stery w Oracle Polska, ale zdecydował się poczekać do końca marca aż będzie mógł zrealizować opcje HP. Każdy by tak chciał – miło spędzać czas na urlopie i ostatniego dnia, zamiast przygnębiającego rachunku za wydatki z karty kredytowej, otrzymać bonus o wartości kilkadziesięciu tysięcy.

Roman Durka przez pół roku szukał dla siebie nowego miejsca, rozmawiał z kilkoma firmami. Kiedy Computerworld w oparciu o błędne przesłanki podał w jednym z październikowych numerów, że pewne jest jego przejście na miejsce Tomasza Bochenka, na pracowników Microsoftu padł blady strach. Podobno przydomek „Krwawy Roman” nie został mu nadany na wyrost. Twardą ręką rządził Dellem przez osiem lat.


Skomentuj